Rynek oprogramowania do zarządzania biurami jest warty miliardy dolarów

Zobacz również

Globalny rynek oprogramowania do zintegrowanego zarządzania miejscem pracy (IWMS) wchodzi w fazę gwałtownego wzrostu. Jego wartość urośnie z 5,23 mld USD w 2024 roku do blisko 14,59 mld USD w 2033 roku, przy średniorocznym tempie wzrostu (CAGR) na poziomie 10,6% – wynika z danych firmy badawczej DataM Intelligence. Jak wskazują eksperci polskiej firmy Tidaro, która jest wiodącym graczem w skali globalnej na tym rynku, w Polsce zapotrzebowanie na takie systemy będzie rosło nawet dynamiczniej.

- Reklama -


Systemy klasy IWMS to zaawansowane platformy, które łączą w sobie funkcjonalności zarządzania przestrzenią (m.in. biurkami, salami konferencyjnymi czy miejscami parkingowymi), śledzenia aktywów, planowania konserwacji oraz monitorowania zrównoważonego rozwoju. Dzięki takiemu ujednoliconemu podejściu, organizacje mogą podejmować decyzje operacyjne w oparciu o realne dane, a nie intuicję, co staje się kluczowe w dobie optymalizacji kosztów i transformacji cyfrowej.


Czynniki napędzające wzrosty na rynku
Jak wskazuje raport DataM Intelligence, za globalnym sukcesem rozwiązań IWMS stoi przede wszystkim rosnąca popularność hybrydowych modeli pracy, nacisk na optymalizację wykorzystania przestrzeni, potrzeba redukcji kosztów operacyjnych, a także spopularyzowanie technologii napędzających ten rozwój – m.in. upowszechnienie chmury, integracja z IoT (Internetem Rzeczy) oraz zaawansowana analityka danych.


Zdaniem Macieja Lukasa, współzałożyciela i CEO Tidaro, w Polsce dodatkowo nakładają się na to rekordowo kurczące się zasoby wolnej powierzchni biurowej. Według danych JLL i CBRE, w Warszawie zmniejszyły się one w minionym roku do 6,23 mln mkw., a podaż nowej powierzchni w regionach w 2025 roku była najniższa w historii.


– Dlatego firmy, zamiast ryzykować przeprowadzkę w dobie braku alternatyw, wolą optymalizować to, co już mają. Obserwujemy także, że to sami pracownicy domagają się tego typu rozwiązań. Chcą jasnych zasad i braku chaosu w biurze, a także narzędzi, które realnie ułatwiają im dzień w pracy – komentuje Maciej Lukas.


Technologia w służbie administracji i pracownika
Przedstawiciel Tidaro podkreśla również znaczenie nowych technologii, które pozwalają odciążyć działy administracji i zmienić ich rolę na „projektantów doświadczeń pracowników w biurze”, a nie jedynie zarządców przestrzeni biurowej.


– Dobrym przykładem takiego podejścia jest połączenie systemu rezerwacji z infrastrukturą fizyczną. Rezerwacje miejsc parkingowych, dokonywane przez aplikację Tidaro, trafiają bezpośrednio do systemu kamer i szlabanów. Efekt? Na parking wjeżdżają wyłącznie osoby uprawnione. Odbywa się to bez ręcznej kontroli i bez konfliktów o to, że ktoś zajął czyjeś miejsce – tłumaczy Maciej Lukas.


Zdaniem CEO Tidaro, nowoczesne systemy to inwestycja w spokój organizacji, a ta sama logika sprawdza się też w mikroskali, np. w systemach mikrofeedbacku w kuchniach czy strefach socjalnych. Pracownik może np. jednym ruchem zgłosić problem brudnej kuchni, a informacja trafi w sposób automatyczny prosto do serwisu sprzątającego.

Systemy IWMS skracają w ten sposób dystans między problemem w biurze a reakcją na niego, dając pracownikowi poczucie sprawstwa, a administracji realne odciążenie od setek maili i zgłoszeń. Jeśli do tego dodamy możliwość znaczącej optymalizacji kosztowej związanej z wykorzystaniem zajmowanej przez firmę powierzchni biurowej, trudno się dziwić szybko rosnącej popularności tego typu rozwiązań – podsumowuje przedstawiciel Tidaro.

ŹródłoTidaro
0 Komentarze
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
- Reklama -

Najnowsze

Zgubiony lub skradziony dokument? Zastrzeżesz go w aplikacji dzięki środkom unijnym

Dokumenty są ważną częścią codziennego życia. Potwierdzają naszą tożsamość i uprawnienia oraz pozwalają załatwiać różne sprawy - w urzędach,...