Orange Warsaw Festival 2026 przechodzi do historii pod znakiem najwyższej jakości koncertów artystów na absolutnym topie, których muzyka stoi jednocześnie w kontrze do cyfrowego świata zdominowanego przez algorytmy. Euforia, szczerość i prawdziwe emocje. „This is why you came here!” – powiedział Dominic Fike, zapowiadając szaleństwo podczas ostatniego utworu swojego koncertu. I nie sposób odmówić mu racji. Podczas 17. edycji warszawskiego festiwalu blisko 45 tysięcy uczestników przybyło na Tor Wyścigów Konnych Służewiec, aby oddać się niczym nieskrępowanej zabawie. I dokładnie tego ducha oddaje hasło OWF – Keep It Hot!
Już na początku pierwszego dnia główną scenę festiwalu rozbujał Pezet – prawdziwy fenomen polskiej sceny, który po ponad dwóch dekadach twórczości pozostaje w ścisłej topce najpopularniejszych artystów w kraju. Krótko potem na Orange Stage wkroczyła grupa TV Girl ze swoim kalifornijskim vibem, przygotowując publiczność na dwa główne punkty ostatniego majowego piątku – koncerty Dominica Fike’a i Lewisa Capaldiego. Dla każdego z nich był to moment szczególny. Warszawski występ Dominica był nie tylko jego pierwszą wizytą w Polsce, ale również jedynym ogłoszonym europejskim koncertem w tym roku. Z kolei dla Lewisa był to pierwszy koncert trasy z nową, spektakularną produkcją. „I’m having the best time of my life” – powiedział w pewnym momencie szkocki artysta, podkreślając, jak trudną drogę przeszedł w ostatnich latach, aby odbudować swoje zdrowie i wrócić na szczyt.
Drugi dzień Orange Warsaw Festival należał przede wszystkim do Olivii Dean – brytyjskiej artystki, która na przestrzeni ostatniego roku bezdyskusyjnie awansowała do globalnej muzycznej superligi. Co ważne, osiągnęła ten status z niezwykłą klasą, którą można było odczuć również podczas jej rewelacyjnego występu, pełnego szczerości i miłości, którą Olivia przekazywała fanom: “Kochać drugą osobę w Waszym życiu, to pragnąć zobaczyć, jak wygrywa, błyszczy i staje się swoją najlepszą wersją. Jeśli mielibyście cokolwiek wynieść z tego koncertu, to właśnie to. Zasługujesz na to, aby być kochaną, Warszawo” – powiedziała artystka.
Tuż przed koncertem Olivii Dean publiczność OWF doświadczyła geniuszu innej brytyjskiej ikony, FKA twigs, i jej fenomenalnego Body High Tour, łączącego rave, taniec, ballroom, ale też momenty wręcz katartycznego wyciszenia. „Widzę tak wiele pięknych twarzy. Każdy z Was jest inny i wyraża siebie tak, jak chce. I tym właśnie jest Body High. (…) To wznoszenie siebie i swoich bliskich, przesuwanie granic swojej fizyczności z wiarą, że wszystko jest możliwe. I dziś chcę, abyście również w to uwierzyli” – mówiła artystka do tysięcy fanów zgromadzonych pod Orange Stage.
Jak co roku Orange Warsaw Festival stał się dla wielu artystów miejscem ich pierwszych odwiedzin Polski. Obok Dominica Fike’a czy Olivii Dean należy wymienić przede wszystkim Blood Orange. Wyjątkowy projekt Deva Hynesa, jednego z najbardziej wpływowych artystów współczesnej muzyki, był od lat niezwykle wyczekiwanym występem w naszym kraju i dostarczył jedno z najlepszych koncertowych doświadczeń tej edycji.
W tym roku Warsaw Stage połączyła fanów rosnących w siłę objawień jak Alessi Rose, Livka czy obiecujący Daniel Godson, jak i artystów o ugruntowanej pozycji, takich jak Loyle Carner, Sokół, Kaz Bałagane czy świeżo upieczona zdobywczyni trzech Fryderyków – Kasia Lins. To właśnie tutaj doświadczyliśmy również emocjonującego kolabo Bedoesa i Cancer Fighters z bbno$, a także Pezeta i Fukaja z Livką.
Orange Warsaw Festival od lat pozostaje wydarzeniem wyróżniającym się otwartością i inkluzywnością. To jeden z najbardziej dostępnych festiwali w Europie, którego fundamentem są bezpieczeństwo, równe traktowanie oraz możliwość wspólnego przeżywania muzycznych emocji przez wszystkich uczestników. Każdego roku wprowadzamy wiele rozwiązań ułatwiających pełne uczestnictwo w festiwalu osobom z niepełnosprawnościami. Co więcej, w tym roku do festiwalowej infrastruktury dołączyła również strefa „Shelter” – specjalna przestrzeń wsparcia emocjonalnego.