Self-care, czyli nowy luksus – troska czy ucieczka?

Zobacz również

Technologia miała ułatwiać życie. Ale zdarza się, że robi coś odwrotnego. Pojawia się w każdym obszarze – od pracy po relacje – i zamiast pomagać, zaczyna dominować. Nic dziwnego zatem, że coraz więcej osób mówi: „mam dość”. I rezygnuje z technologii, stałego śledzenie newsów, czy obecności w mediach społecznościowych.

- Reklama -

Trend self-care, który jeszcze parę lat temu wydawał się fanaberią, dziś jest słowem roku w Chinach. To pokoleniowa potrzeba spokoju, równowagi, chwili dla siebie.

Czy jednak pojawiające się napięcia międzypokoleniowe między tym, jaką wagę starsze generacje przywiązują do pracy, a tym jak młodsi chcą więcej odpoczynku, nie tworzą niepotrzebnych tarć?

Przecież bardzo często osoby w tym samym wieku mogą mieć zupełnie różne potrzeby w obszarze dbania o siebie – w zależności od etapu życia, zawodowych ról, sytuacji rodzinnej. Nie ma jednej recepty.

Pojawia się też pytanie o cienką granicę między self-care a self-indulgence. Gdzie kończy się regeneracja, a zaczyna eskapizm? Czy leżenie w łóżku przez cały weekend to reset, czy objaw wypalenia? Czy treat-yourself to celebracja, czy już środek znieczulający?

Marki między empatią a sprzedażą
Dla marek to bardzo wymagające terytorium. Z jednej strony konsumenci oczekują wsparcia i poczucia zrozumienia. Z drugiej zaś nie chcą być karmieni frazesami o well-beingu. Czy marki potrafią mówić o trosce bez ocierania się o cynizm?

Jak wygląda self-care w danych, w kulturze i w ekonomii? Czym są trendy therapeutic laziness, analog movement, digital detox? Czy potrzeba prostoty, odpoczynku od reklam i algorytmów, powrotu do relacji będzie definiowała działania marek?

Czy technologia może naprawdę pomóc?
Technologia może wspierać – ale też przeciążać. Może dawać narzędzia – ale też kreować presję. Może pomóc nam zadbać o siebie… albo skutecznie nam to uniemożliwić. Z jednej strony aplikacje do medytacji i zarządzania snem. Z drugiej – nieustanne powiadomienia, natrętne interfejsy, brak granic.

Czy jako twórcy technologii, usług, produktów jesteśmy częścią rozwiązania, czy raczej częścią problemu?

To nie jest odcinek o kremach i świecach. To rozmowa o nowej ekonomii troski.


Posłuchaj drugiego odcinka „Self-care, self-love & self-indulgence – znaczenie i konsekwencje” podcastu „Świata 203X. Technologia. Ludzie. Finanse.” Na Apple Podcasts, Spotify i You Tube.

ŹródłoMastercard
0 Komentarze
najnowszy
najstarszy oceniany
- Reklama -

Najnowsze

Apple przyspiesza rozwój aplikacji dzięki nowym architekturom systemów AI

Firma Apple zaprezentowała dziś nowe możliwości sztucznej inteligencji, rozszerzone funkcje zwiększające produktywność w programie Xcode oraz udoskonalone platformy, dzięki...