Rosyjska propaganda o Polsce. Echa za Wielkim Murem

Zobacz również

Co o Polsce słyszą chińscy internauci? Między innymi, że prowadzi agresywną politykę zagraniczną, dąży do militaryzacji, a NATO odpowiada za konflikty w Europie Wschodniej. Eksperci Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK sprawdzili, jak rosyjskie narracje przenikają do chińskiej infosfery i komu służy ich rozpowszechnianie. Wyniki badania przedstawia najnowszy raport „Rosyjski głos za Wielkim Murem”.

- Reklama -


Badanie „Rosyjski głos za Wielkim Murem: współpraca rosyjsko-chińska na przykładzie narracji dotyczących Polski” pokazuje, że rosyjskie treści propagandowe i dezinformacyjne wpisują się w chiński przekaz informacyjny. Część z nich trafia do chińskich odbiorców jako bezpośrednie tłumaczenia rosyjskich materiałów, inne przejmowane są i wzmacniane przez lokalne kanały. Łączy je szersza, antyzachodnia narracja, która służy interesom zarówno Moskwy, jak i Pekinu.

Rosyjski przekaz nie pojawia się w chińskiej infosferze przypadkowo. W badanym okresie zidentyfikowaliśmy setki materiałów dotyczących Polski, które dosłownie powielały rosyjską propagandę i dezinformację. W ściśle kontrolowanej przestrzeni informacyjnej Chin takie treści mogą funkcjonować dlatego, że są zgodne z szerszą narracją władz w Pekinie. Rosja i Chiny mają własne interesy, ale w tym przypadku łączy je wspólny mianownik – antyzachodni przekaz – mówi Patrycja Krzyśpiak, autorka raportu, ekspertka Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK.

W analizowanych materiałach eksperci wyróżnili cztery główne narracje dotyczące Polski. Przedstawiają one nasz kraj jako prowadzący konfrontacyjną i agresywną politykę zagraniczną oraz dążący do militaryzacji w obliczu wojny w Europie. Jednocześnie odpowiedzialnością za konflikty i napięcia obarczane jest NATO, a Unia Europejska przedstawiana jest jako niestabilna politycznie i społecznie. Najsilniej widoczny był przekaz o rzekomo agresywnej polityce zagranicznej Polski, często łączony z narracją antynatowską i oskarżeniami Polaków o rusofobię.

Prawie 1000 materiałów i osiem miesięcy monitoringu
Eksperci OAD NASK przez osiem miesięcy – od 7 stycznia do 31 sierpnia 2025 r. – monitorowali ponad 25 chińskich kanałów medialnych, w tym Xinhua, CCTV, Baidu, Sina i Weibo. Zidentyfikowali 966 materiałów dotyczących Polski, które zawierały treści identyczne lub niemal identyczne z rosyjską propagandą i dezinformacją. Najwięcej, bo 523, pojawiło się na Weibo, a 255 na platformie Sina. Patrycja Krzyśpiak, autorka badania zaznacza, że rzeczywista skala zjawiska może być znacznie większa. Na zakres badanie miały wpływ zarówno ograniczony dostęp do chińskiego internetu, jak i brak przejrzystych danych o publikowanych treściach.

Raport pokazuje, że rosyjskie narracje nie są w chińskiej infosferze jedynie powielane – wpisują się w szerszy antyzachodni przekaz i są wykorzystywane do realizacji własnych celów informacyjnych Pekinu. Warto zwrócić także uwagę na rosnące możliwości technologiczne Chin w prowadzeniu operacji wpływu, które realizowane są m.in. w Polsce. Autorka raportu wskazuje, że odpowiedzią na te zagrożenia powinny być nie tylko fact-checking, obalanie fałszywych i przesiąkniętych manipulacją przekazów, ale również edukacja medialna, zwiększanie świadomości odbiorców oraz ściślejsza współpraca ekspertów zajmujących się zagranicznymi manipulacjami i ingerencjami w środowisko informacyjne.

ŹródłoNASK
0 Komentarze
najnowszy
najstarszy oceniany
- Reklama -

Najnowsze

Paczka opłacona, dostarczona, ale rachunek nadal rośnie. Prezes UOKiK wszczął postępowanie wobec Furgonetki

Nadajesz, płacisz, przesyłka dociera. Jeśli korzystasz z usług Furgonetki – to może nie być koniec historii.Dalszym ciągiem mogą być...