Fałszywa wiadomość od firmy kurierskiej, telefon od rzekomego pracownika banku czy prośba o kod do szybkiego przelewu od znajomego. Na pierwszy rzut oka każde z tych oszustw wygląda inaczej. W rzeczywistości jednak cyberprzestępcy bardzo często wykorzystują te same mechanizmy psychologiczne, a różnią się jedynie szczegóły oszustwa. Ekspertki NASK podpowiadają, jak się przed nimi bronić.
– Cyberprzestępcy nieustannie zmieniają scenariusze, nazwy firm i treść wiadomości. Raz podszywają się pod bank, innym razem pod firmę kurierską, urząd, sprzedawcę internetowego albo nawet członka naszej rodziny. Zmieniają historię, ale mechanizm pozostaje ten sam. Ich zadanie to skłonienie nas do podjęcia szybkiej decyzji, zanim zdążymy się zatrzymać i pomyśleć – tłumaczy Iwona Prószyńska, kierowniczka zespołu ds. strategicznej komunikacji cyberbezpieczeństwa w NASK.
Dlatego skuteczna ochrona nie polega wyłącznie na znajomości konkretnych metod oszustów. Równie ważne jest rozpoznawanie schematów przestępców.
Emocje jako narzędzie manipulacji
Większość oszustw internetowych nie zaczyna się od przełamywania zaawansowanych zabezpieczeń technicznych. Zaczyna się od próby wpłynięcia na emocje i reakcje potencjalnej ofiary. W zależności od sytuacji cyberprzestępcy mogą odwoływać się do pozytywnych lub negatywnych emocji. Na przykład wiadomość o rzekomej potrzebie weryfikacji danych w banku może wywoływać obawę o utratę dostępu do pieniędzy. Z kolei informacja o wygranej, atrakcyjnej promocji lub zwrocie nadpłaconego podatku może wzbudzać entuzjazm lub niechęć przed utratą szansy.
– Strach, ekscytacja, ciekawość czy poczucie wyjątkowej okazji mają jeden wspólny cel: wyłączyć naszą czujność – wyjaśnia Klaudia Dobińska, ekspertka NASK ds. strategicznej komunikacji cyberbezpieczeństwa. – Choć scenariusze są różne, cel pozostaje ten sam: skłonić odbiorcę do podania danych, wykonania przelewu lub zainstalowania wskazanej aplikacji.
Pośpiech pomaga oszustom
Drugim elementem często wykorzystywanym przez cyberprzestępców jest presja czasu.
„Dopłać za dostarczenie przesyłki”, „Oferta jest dostępna tylko dziś” czy „Konto zostanie zablokowane” to przykłady komunikatów, których celem jest ograniczenie czasu na zastanowienie. Kiedy się spieszymy, rzadziej analizujemy szczegóły, działamy automatycznie. Dlatego jednym z najskuteczniejszych sposobów ochrony jest zwykłe zatrzymanie się na chwilę. Kilkadziesiąt sekund namysłu może zniweczyć cały plan oszusta.
Nie oceniaj strony po wyglądzie
Cyberprzestępcy najczęściej próbują zdobyć dane logowania lub dane kart płatniczych. W tym celu tworzą strony internetowe, które do złudzenia przypominają serwisy banków, sklepów internetowych, portali społecznościowych czy operatorów płatności.
– Cyberprzestępcy kopiują kolory, zdjęcia, układ strony, a nawet treści. Na pierwszy rzut oka różnic może nie być widać. Dlatego sam wygląd strony internetowej nie powinien być dla nas dowodem jej autentyczności. Zanim podamy login, hasło, dane karty płatniczej lub inne poufne informacje, warto zwrócić uwagę na adres strony wyświetlany w pasku przeglądarki – zwraca uwagę Iwona Prószyńska.
Dodatkowo oszuści często rejestrują domeny bardzo podobne do prawdziwych adresów, na przykład:
- twojbank.com.pl
- twojbank.secure.27153.pl
- twojbamk.pl
- twoj-bank.pl
- twojbank-logowanie.pl
Jeśli adres strony wzbudza wątpliwości, bezpieczniej jest ją zamknąć i samodzielnie wyszukać oficjalną stronę instytucji.
Zaufanie kosztuje
Cyberprzestępcy często bazują na zaufaniu, jakim obdarzamy rodzinę, znajomych i współpracowników. Przejęte konto w mediach społecznościowych lub na komunikatorze może posłużyć do rozsyłania próśb o kod do szybkiego przelewu. Tego typu wiadomości wydają się wiarygodne właśnie dlatego, że pochodzą z konta osoby, którą znamy. Tu również warto zweryfikować prośbę innym kanałem kontaktu. Jeśli bliska osoba prosi o pieniądze przez komunikator, warto zadzwonić i zapytać czy rzeczywiście potrzebuje pomocy.
Telefon z banku? Zweryfikuj informację samodzielnie
Popularną metodą oszustów są również rozmowy telefoniczne, podczas których oszuści podszywają się pod pracowników banków lub innych instytucji. Rozmówca może informować o podejrzanej transakcji, próbie włamania na konto lub konieczności zabezpieczenia środków. Często będzie przekonywał, że sytuacja jest pilna i wymaga natychmiastowego działania.
W takiej sytuacji warto zachować spokój. Nie należy podawać haseł, kodów SMS, danych logowania ani instalować dodatkowego oprogramowania na prośbę rozmówcy.
Jeżeli telefon budzi jakiekolwiek wątpliwości, najlepiej zakończyć rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z oficjalnego numeru telefonu lub aplikacji.
Rozpoznaj schemat, nie tylko konkretne oszustwo
Metody stosowane przez cyberprzestępców stale ewoluują. Zmieniają się tematy wiadomości, wykorzystywane marki i preteksty do kontaktu. Nie zmienia się jednak mechanizm działania: emocje, presja czasu i próba nakłonienia do wykonania określonej czynności.
- Warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach:
- zachowaj ostrożność wobec niespodziewanych wiadomości,
- nie podejmuj decyzji pod wpływem emocji i pośpiechu,
- sprawdzaj autentyczność nadawcy i adres strony internetowej przed podaniem danych,
- weryfikuj informacje innym kanałem kontaktu.
Znajomość tych mechanizmów nie pozwoli przewidzieć każdego nowego scenariusza, ale może pomóc rozpoznać moment, w którym ktoś próbuje nas zmanipulować. A to często najskuteczniejsza forma ochrony przed oszustwem.