Monitoring AI tonie w danych. Firmy zbierają nagrania, ale nie wyciągają z nich wniosków

Zobacz również

Firmy inwestują dziś miliony w monitoring wyposażony w AI, który potrafi analizować zachowania, wykrywać zagrożenia i wspierać bezpieczeństwo. Problem w tym, że w wielu organizacjach systemy te nadal działają głównie jak kosztowne archiwa danych. Do nagrań wraca się zwykle dopiero po kradzieży, wypadku lub konflikcie, a ogromna część zbieranych informacji nigdy nie jest później wykorzystywana. Jak wskazuje Axis Communications, monitoring coraz częściej wpisuje się w problem tzw. dark data – danych gromadzonych „na wszelki wypadek”, które nie wspierają realnych decyzji biznesowych. Według analiz McKinsey większość danych zbieranych przez firmy pozostaje niewykorzystana.

- Reklama -

Firmy korzystają z AI jak z magnetowidu

Jak wynika z prognoz IDC, globalna ilość danych wzrosła z 33 zettabajtów w 2018 roku do 175 zettabajtów do 2025 roku. Analitycy przewidują również, że blisko 30 proc. wszystkich danych będzie generowanych w czasie rzeczywistym, głównie przez urządzenia IoT oraz systemy monitoringu wizyjnego. Oznacza to, że firmy każdego dnia produkują ogromne ilości nagrań, które często trafiają jedynie do archiwów i nigdy nie są później analizowane.

Nowoczesne systemy monitoringu coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję. Mogą analizować ruch, wykrywać niebezpieczne sytuacje, identyfikować anomalie czy wspierać ochronę obiektów w czasie rzeczywistym. Mimo to wiele firm nadal ogranicza ich rolę do samego rejestrowania obrazu.

W wielu organizacjach monitoring nadal działa według logiki sprzed dekady: kamera ma nagrywać i archiwizować materiał „na wszelki wypadek”. Tymczasem systemy potrafią dziś wykrywać anomalie, wspierać bezpieczeństwo operacyjne czy analizować ruch w czasie rzeczywistym. Problem polega na tym, że firmy często inwestują w sprzęt, ale nie w procesy analizy danych – mówi Mariusz Sprawnik, Territory Sales Manager CEE w Axis Communications.

Ekspert Axis zwraca również uwagę, że analiza danych z monitoringu może wspierać nie tylko bezpieczeństwo, ale także procesy biznesowe. Systemy AI są dziś wykorzystywane m.in. do analizy ruchu w magazynach, optymalizacji logistyki, wykrywania niebezpiecznych zachowań pracowników czy skracania czasu reakcji służb ochrony.

Problem dotyczy nie tylko efektywności wykorzystania technologii, ale również rosnących kosztów przechowywania danych. Im wyższa rozdzielczość kamer i większa liczba urządzeń, tym szybciej rosną firmowe archiwa nagrań.

Coraz większe ryzyko regulacyjne

Przechowywanie ogromnych ilości materiałów wideo staje się również wyzwaniem z punktu widzenia prawa i cyberbezpieczeństwa. Organizacje muszą dziś jasno określać, po co zbierają dane, jak długo je przechowują i kto ma do nich dostęp.

To szczególnie istotne w kontekście przepisów RODO oraz nowych wymagań dotyczących bezpieczeństwa cyfrowego. W wielu organizacjach nadal brakuje jasnych procedur określających, które dane są rzeczywiście potrzebne i jak powinny być wykorzystywane.

Ekspert ostrzega, że wraz z rozwojem AI i coraz bardziej zaawansowanych systemów dozoru skala problemu może rosnąć. Firmy produkują coraz więcej danych, ale często nie potrafią ocenić, które informacje rzeczywiście mają realną wartość biznesową.

Samo gromadzenie danych przestało być wartością. Jeśli organizacja przechowuje tysiące godzin nagrań, ale nigdy ich nie analizuje, to generuje przede wszystkim koszty i dodatkowe ryzyka. Każde niezarządzane archiwum danych może stać się zarówno problemem compliance, jak i potencjalnym celem cyberataku – podkreśla Mariusz Sprawnik.

0 Komentarze
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
- Reklama -

Najnowsze

Tauron rozwija popularną aplikację. Łatwiej dobrać grupę taryfową dla domu

Już ponad 2,7 miliony razy pobrano aplikację Taurona, która zapewnia wygodne, cyfrowe wsparcie w obsłudze spraw związanych z energią...