Funkcja włącz blokadę transakcji klikana co kilka minut – mBank pokazuje realną skalę cyfrowej ochrony

Zobacz również

Między 10 grudnia ubiegłego roku a 29 kwietnia 2026 użytkownicy mBanku uruchomili funkcję „włącz blokadę transakcji” kilkadziesiąt tysięcy razy. W praktyce, co kilka minut ktoś decyduje się zatrzymać potencjalnie podejrzane działania na koncie bankowym. Ten jeden ruch – szybki, intuicyjny, bez blokowania kontaktu z bankiem – jest obecnie jedną z najczęściej wykorzystywanych linii obrony. I właśnie na tym realnym zachowaniu opiera się najnowsza odsłona kampanii „Samoobrona w sieci”. Letnia odsłona kampanii, przygotowana przez Molecular Creative i zaplanowana przez dom mediowy Carat, ma za zadanie edukować o cyberzagrożeniach i pokazywać konkretne rozwiązania, które pomagają w podjęciu decyzji w chwilach niebezpieczeństwa cyfrowego.

- Reklama -

W nowej odsłonie kampanii „Samoobrona w sieci” nie ma długiego tłumaczenia metod działań cyberprzestępców ani katalogu zagrożeń. Jest napięcie zbudowane wokół momentu wyboru: kliknąć czy nie, zaufać czy przerwać proces. Dzisiejsze cyberataki rzadko są oczywiste. Coraz częściej wpisują się w codzienne, wiarygodne sytuacje: promocję, pilną wiadomość, albo okazję, która „trafia się raz”. Funkcja blokady transakcji w mBanku to jedno kliknięcie i natychmiastowy efekt. Bez analizy, bez formalności, bez czekania. To szczególnie istotne w momentach, w których użytkownik nie ma pewności, czy padł ofiarą oszustwa, ale chce działać, zanim będzie za późno.

Dane pokazują, że to nasze kompleksowe podejście do cyberochrony działa. Kilkadziesiąt tysięcy aktywacji w niewiele ponad cztery miesiące nie jest tylko statystyką. To dowód, że użytkownicy zaczynają myśleć o bezpieczeństwie nie tylko w kategoriach wiedzy, ale nawyku. Blokada transakcji staje się cyfrowym odruchem – szybkim „stop”, które daje czas na sprawdzenie sytuacji – mówi Jarosław Górski, dyrektor departamentu bezpieczeństwa w mBanku

Kampania „Samoobrona w sieci” wzmacnia ten mechanizm, osadzając go w lekkiej, dynamicznej narracji. Wraca znana postać Mistrza, ale jego rola jest bardziej praktyczna niż wcześniej. To już nie tylko komentator rzeczywistości, ale trener reakcji. Pokazuje, że samoobrona w sieci nie polega na znajomości wszystkich zagrożeń, tylko na wyrobieniu jednego, kluczowego ruchu. Kreacje i kanały komunikacji są dopasowane do różnych sytuacji z życia codziennego. Kampania pokazuje, jak rozwiązania bezpieczeństwa mBanku mogą pomóc, gdy jesteśmy w podróży, na wakacjach albo gdy szukamy okazji cenowych w internecie.

Zwraca też uwagę na to, że próba oszustwa może zdarzyć się wszędzie i o każdej porze. Dlatego możliwość zablokowania transakcji – niezależnie od miejsca i czasu – pozwala zareagować natychmiast. Obok blokady transakcji w kampanii obecny jest również CyberRescue, czyli narzędzie wspierające użytkowników m.in. w weryfikacji sklepów internetowych i odzyskiwaniu dostępu do przejętych kont. Oba rozwiązania budują spójną logikę działania: najpierw sprawdź, w razie wątpliwości, reaguj natychmiast. Bezpośrednio, z poziomu aplikacji. Dystrybucja kampanii obejmuje kanały od VOD, przez platformy streamingowe, audio, po social media i przestrzeń miejską, w tym DOOH. Kluczowy jest jednak kontekst: użytkownik ma zetknąć się z przekazem tam, gdzie realnie może pojawić się zagrożenie. Nowa odsłona „Samoobrony w sieci” skupia się na czasie reakcji. Zamiast straszyć – upraszcza działanie w świecie, w którym wszystko dzieje się szybko, a bezpieczeństwo zaczyna się od wiedzy i odpowiedniej reakcji w chwili zagrożenia.

ŹródłomBank
0 Komentarze
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
- Reklama -

Najnowsze

Samsung i Qualcomm uzyskują pierwszą w branży walidację Power Class 1 dla 5G Fixed Wireless Accessw

To osiągnięcie potwierdza bezprecedensową wydajność uplinku oraz zasięg 5G FWA, odpowiadające na potrzeby przyszłości napędzanej przez AI i intensywne...