Grono młodych dorosłych z problemami finansowymi szybko się powiększa, a liczba osób w wieku 18-25, które posiadają dług wynosi ponad 109 tys. – to wzrost o 60 proc. w ciągu dwóch lat. Łączna wartość zaległości finansowych w tym przedziale wiekowym wynosi obecnie 550 mln zł. Co powoduje wzrost zadłużenia już na samym początku dorosłości?
Osoby urodzone między połową lat 90. a początkiem lat 2010. właśnie wkraczają w dorosłość, wchodząc na rynek pracy i szukając finansowej stabilności. To generacja Z, która dorastała w rzeczywistości naznaczonej kryzysami, takimi jak pandemia czy konflikty zbrojne. Jak wskazują badania, to właśnie dlatego barierą w budowaniu przyszłości jest dla nich ogólny brak poczucia bezpieczeństwa oraz wysokie koszty życia z którymi muszą się zmagać. Przedstawiciele tej generacji odsuwają w czasie kluczowe decyzje, takie jak małżeństwo, założenie rodziny czy otwarcie firmy, by nie podejmować życiowych zobowiązań bez wcześniejszego zbudowania finansowego bezpieczeństwa. Czy młodzi dorośli są w tym skuteczni i jak zarządzają swoim budżetem?
– Możliwość samodzielnego utrzymania się jest najważniejszym wyznacznikiem wejścia w dorosłość – uważa tak co drugi Polak (56 proc.). Rozumie to także młode pokolenie rodaków, które myśli o swoich finansach długofalowo. 68 proc. z nich co miesiąc odkłada pieniądze, by stworzyć fundusz awaryjny, który zapewni im środki do życia w razie utraty dochodów, a 41% myśli już o odłożeniu pieniędzy na emeryturę. Mimo tej pozytywnej tendencji już ponad 100 tys. młodych osób posiada zadłużenie – a jego średnia wartość wynosi 5,1 tys. zł. Osobę bez stałych dochodów, skupioną na studiach lub kogoś, kto dopiero rozpoczął pracę na wybranej ścieżce zawodowej może doprowadzić to do problemów finansowych – mówi Paulina Jamnycz, ekspertka Intrum.
Portfel studenta coraz chudszy
Generacja Z stara odnaleźć się w rzeczywistości gospodarczej naznaczonej wzrostem cen produktów i usług. Wśród tych osób są także studenci, którzy już wkrótce opłacą pierwszy miesiąc samodzielnego życia i przekonają się, ile kosztuje niezależność.
– Tegoroczne dane wyraźnie wskazują na wzrost kosztów życia studenta. 60 proc. badanym udaje się zamknąć budżet w kwocie 2 tys. zł, ale pozostali mierzą się z wyższymi kosztami, które mogą przekroczyć nawet 4 tys. zł. Zakwaterowanie, żywność, transport i edukacja pochłaniają coraz więcej środków, a największym obciążeniem finansowym jest wynajem mieszkania, za które już co czwarty student płaci więcej niż 1500 zł miesięcznie. W tych realiach podjęcie pierwszej, a nawet dodatkowej pracy bierze pod uwagę 42%- mówi ekspertka Intrum, Paulina Jamnycz.
Jak zadłuża się pokolenie Z?
Potrzeby finansowe zmieniają się wraz z kolejnymi etapami życia. Zakup samochodu, inwestycja we własne mieszkanie czy jego wyposażenie wiążą się z dużymi wydatkami. Jak się jednak okazuje, problemy finansowe młodych dorosłych mogą zacząć się znacznie wcześniej i nie zawsze są związane z zaciąganiem kredytu lub pożyczki na konkretny cel.
– W grupie osób w wieku 18-20 lat zadłużenie sięga już 97,2 mln zł. Niemal połowę tej kwoty, bo 46 mln zł, stanowią zobowiązania pozakredytowe, czyli mandaty za jazdę bez biletu, nieopłacone rachunki za czynsz, telefon i internet oraz alimenty – podkreśla ekspertka Intrum.
Dzisiejszy start w dorosłość to nie tylko rachunki lub pożyczki, ale także złe nawyki, które naruszają fundament bezpiecznego i spokojnego startu. O terminowym opłaceniu rachunków zapomina ponad połowa (53%) młodych osób – i choć problemy finansowe mogą zaczynać się od pozornie błahych zaniedbań, mogą być spowodowane także impulsywnymi zakupami.
– Media społecznościowe budują nierealne oczekiwania dotyczące sytuacji finansowej i uważa tak już 62 proc. Polaków. W przypadku Gen Z, których wyróżnikiem jest dorastanie w świecie zdominowanym przez technologie cyfrowe i konsumpcję ogromnej ilości treści, łatwo o impulsywne wydatki. Co trzeci przedstawiciel młodego pokolenia (39 proc.) przyznaje, że zdarza mu się wydawać pieniądze w sposób nieprzemyślany, gdy czuje się zestresowany, niespokojny lub smutny. Choć umiejętności cyfrowe, które posiadają, mogą pomagać w zarządzaniu pieniędzmi, jednocześnie narażają na zagrożenia występujące w sieci – ulegają im coraz młodsze osoby. Jak wynika z badania CBOS, już rok temu ponad połowa (53%) młodzieży uczestniczyła w grach hazardowych online, a co piąty (22%) nastolatek podejmował pierwsze próby inwestowania, również w kryptowaluty, jeszcze przed osiągnięciem pełnoletności- podkreśla Paulina Jamnycz, ekspertka Intrum.
Nawet nie wiedzą komu są winni pieniądze…
Brak możliwości spłaty zaciągniętych zobowiązań wynika najczęściej z wysokich kosztów utrzymania lub niespodziewanych wydatków – wskazuje na to 38% badanych.
Poważnym wyzwaniem dla młodych osób jest także uporządkowanie swoich zaległości.
– Aż połowa młodych osób posiadających zadłużenie nie wie dokładnie, ile ono wynosi ani wobec kogo je ma. 38 proc. chciałaby uzyskać lepsze warunki spłaty, jednak nie jest w stanie samodzielnie ich wynegocjować. Gdy długi zaczynają wymykać się spod kontroli, warto poszukać profesjonalnej pomocy – dodaje ekspertka Intrum.
Coraz młodsi ludzie mają dostęp do szerokiej gamy usług finansowych i samodzielnie zarządzają swoimi pieniędzmi. Banki także wychodzą naprzeciw potrzebom cyfrowego pokolenia, oferując łatwo dostępne aplikacje. W obliczu tej powszechnej dostępności istotne staje się pytanie czy młodzi mają wiedzę finansową, która pozwala budować swoją przyszłość bez długów?
– Zdecydowana większość przedstawicieli pokolenia Z uczy się o finansach z Internetu oraz mediów społecznościowych, które nie zawsze są wiarygodnym źródłem informacji. Wielu młodych odbiorców ma trudność z odróżnieniem wartościowych porad. Niemal połowa z nich (45 proc.) ma trudność w zrozumieniu produktów finansowych takich jak kredyty, lokaty, konta oszczędnościowe. By zadbać o własne finanse należy zacząć od monitorowania budżetu i sięgania po rzetelne źródła dotyczące finansów osobistych, takie jak materiały edukacyjne instytucji finansowych. Dzięki temu łatwiej wychwycić niepokojące sygnały i ograniczyć ryzyko nadmiernego wydawania, a w efekcie – zadłużenia. Jeśli finanse zaczynają wymykać się spod kontroli, należy poszukać wsparcia, choćby wśród bliskich, którzy pomogą uporządkować tę sytuację. Nie powinno się unikać kontaktu z wierzycielami, ponieważ rozmowa o możliwych rozwiązaniach, takich jak zmiana harmonogramu spłat, może pomóc uniknąć dalszych problemów – wyjaśnia Paulina Jamnycz, ekspertka Intrum.
Szanse na odzyskanie finansowej stabilności mimo posiadanego długu są jak najbardziej możliwe, a osoby, które nie ignorują problemu mają większą możliwość wypracowania wygodnego planu spłaty zobowiązań, ograniczenia kosztów zadłużenia oraz uniknięcia konsekwencji wynikających z dalszego narastania zaległości.
To właśnie teraz młodzi ludzie kształtują swoje nawyki finansowe, które mogą mieć wpływ na ich sytuację przez kolejne lata. To, czy potrafią planować wydatki, oszczędzać i świadomie korzystać z dostępnych usług ma znaczenie i zadecyduje o ich przyszłym bezpieczeństwie finansowym.