W kolejnym wydaniu mPay Payments & Mobility Radar #02 przyglądamy się trzem wydarzeniom, które pokazują, jak szybko zmienia się dziś rynek płatności. BLIK zwiększa swoją obecność poza Polską i trafia szerzej do międzynarodowego e-commerce, mBank udostępnia płatności powtarzalne BLIK, a incydent po stronie DriveWealth przypomina, że wraz z rozwojem cyfrowych usług rośnie znaczenie bezpieczeństwa całego ekosystemu.
To trzy różne historie, ale łączy je jedno pytanie: jak rozwijać usługi finansowe tak, aby były coraz łatwiejsze w użyciu, szerzej dostępne i jednocześnie bezpieczne?
BLIK zwiększa międzynarodowy zasięg
25 września Polski Standard Płatności poinformował o rozszerzeniu współpracy BLIKA ze Stripe. BLIK dołączył do dynamicznych metod płatności Stripe, dzięki czemu sprzedawcy korzystający z platformy w ponad 30 krajach mogą udostępniać tę metodę płatności w odpowiednich scenariuszach zakupowych bez konieczności budowania osobnej integracji.
Dla polskiego klienta efekt może być bardzo konkretny: większa szansa na zobaczenie dobrze znanej metody płatności także podczas zakupów w zagranicznym sklepie internetowym. Dla e-commerce oznacza to możliwość lepszego dopasowania checkoutu do lokalnych preferencji klientów i ograniczenia liczby barier na ostatnim etapie zakupów.
BLIK podaje, że odpowiada już za ponad 70 proc. transakcji realizowanych w polskim e-commerce.
Jednocześnie system rozwija obecność poza Polską. Od 21 września BLIK zaczął być udostępniany klientom mBanku na Słowacji, a od 1 października ma być dostępny dla wszystkich klientów banku. mBank jest drugim bankiem na słowackim rynku oferującym tę metodę płatności.
Z naszej perspektywy
Ekspansja BLIKA pokazuje, że rozwiązanie zbudowane początkowo na potrzeby jednego rynku może z czasem stać się częścią znacznie większego ekosystemu płatniczego. Dla użytkownika nie ma przy tym większego znaczenia, gdzie powstała dana technologia. Liczy się przede wszystkim to, czy może z niej skorzystać wtedy, kiedy jej potrzebuje – szybko, wygodnie i bez konieczności uczenia się kolejnego sposobu płatności.
Z punktu widzenia fintechów równie interesujący jest model ekspansji. Partnerstwo z globalną platformą może znacząco skrócić drogę między lokalnym produktem a jego dostępnością dla klientów na kolejnych rynkach.
O znaczenie takich partnerstw zapytaliśmy również Emiliano Caradonnę, CEO mPay S.A.
– Ekspansja BLIKA pokazuje, że polskie rozwiązania płatnicze mogą skutecznie konkurować poza rynkiem krajowym, jeśli za technologią stoją właściwe partnerstwa i realna wartość dla użytkownika. Z perspektywy mPay szczególnie interesujące jest to, jak takie modele skracają drogę od lokalnej innowacji do międzynarodowej skali. Użytkownik nie chce myśleć o granicach między systemami – oczekuje po prostu wygodnego, bezpiecznego i znajomego sposobu płatności. Dlatego wierzymy, że przyszłość usług finansowych będzie budowana przez otwarte ekosystemy i partnerstwa, które łączą płatności, mobilność i codzienne potrzeby w jednym doświadczeniu.
Płatności powtarzalne BLIK już w mBanku
23 września mBank poinformował o udostępnieniu Płatności powtarzalnych BLIK. Rozwiązanie pozwala opłacać abonamenty, subskrypcje i inne regularne zobowiązania bez konieczności rozpoczynania każdej płatności od początku.
Usługę można aktywować podczas pierwszej płatności u wybranego sprzedawcy lub usługodawcy. Klient wybiera Płatność powtarzalną BLIK, wpisuje kod i potwierdza aktywację w aplikacji mBanku. Kolejne płatności – zależnie od rodzaju usługi i ustalonych warunków – mogą odbywać się automatycznie albo wymagać potwierdzenia w aplikacji.
Użytkownik nadal zachowuje kontrolę nad procesem. W aplikacji może sprawdzić aktywne płatności powtarzalne, zmienić ich nazwy lub w dowolnym momencie wyłączyć wybraną zgodę.
Z naszej perspektywy
Płatności powtarzalne dobrze pokazują zmianę, która zachodzi dziś w aplikacjach finansowych. Coraz mniej chodzi o wykonanie pojedynczej transakcji, a coraz bardziej o to, aby użytkownik nie musiał za każdym razem wykonywać tych samych czynności. Wygoda nie powinna jednak oznaczać utraty kontroli. Dobrze zaprojektowana automatyzacja powinna działać w tle wtedy, kiedy użytkownik tego chce, ale jednocześnie jasno pokazywać, jakie zgody są aktywne i pozwalać łatwo nimi zarządzać.
To może być istotny kierunek dla całego rynku usług cyfrowych. Im więcej regularnych płatności przenosi się do aplikacji, tym ważniejsze staje się nie tylko samo przetwarzanie transakcji, ale również wygodne zarządzanie nimi w jednym miejscu.
Bezpieczeństwo zależy od całego ekosystemu
Trzecia historia dotyczy innego obszaru rynku finansowego. Revolut poinformował klientów o incydencie bezpieczeństwa po stronie DriveWealth – amerykańskiej firmy maklerskiej wykorzystywanej przy zapewnianiu dostępu do akcji notowanych na NYSE i Nasdaq. Według informacji przekazanych przez Revolut nieupoważniona osoba uzyskała dostęp do danych klientów przechowywanych w systemach DriveWealth.
Revolut podkreśla, że jego własne systemy, infrastruktura aplikacji i główne bazy danych nie zostały naruszone, a środki oraz inwestycje klientów pozostają bezpieczne. Firma poinformowała także, że zdarzenie nie objęło m.in. danych logowania do Revolut, danych kart, numerów SSN i TIN, dat urodzenia ani dokumentów tożsamości.
Firma współpracuje z DriveWealth przy wyjaśnianiu incydentu, monitoruje konta pod kątem oznak oszustwa i zwraca uwagę klientów na ryzyko phishingu.
Z naszej perspektywy
Ta historia przypomina o czymś, co staje się coraz ważniejsze wraz z rozwojem cyfrowych usług finansowych: bezpieczeństwo produktu zależy nie tylko od systemów jednej firmy.
Aplikacje funkcjonują dziś w rozbudowanej sieci dostawców technologii, operatorów płatności, banków i innych partnerów. Użytkownik widzi jednak zazwyczaj jedną markę i jedno doświadczenie. Dlatego jakość całego łańcucha partnerów ma bezpośredni wpływ na jego zaufanie do usługi. Równie ważna jak technologia jest komunikacja po wystąpieniu incydentu. Użytkownik powinien szybko otrzymać jasną odpowiedź na kilka podstawowych pytań: co się wydarzyło, jakie dane mogły zostać objęte zdarzeniem, czego incydent nie dotyczy i czy powinien podjąć jakieś działania.
Transparentność nie zastępuje zabezpieczeń, ale jest jednym z podstawowych warunków utrzymania zaufania w sytuacji, w której coś pójdzie niezgodnie z planem.
Co łączy te trzy historie?
Pierwsza dotyczy skali, druga wygody, trzecia odpowiedzialności.
BLIK pokazuje, jak lokalne rozwiązanie płatnicze może wychodzić poza swój rynek macierzysty i trafiać do nowych użytkowników dzięki partnerstwom. Płatności powtarzalne pokazują, jak kolejne elementy codziennych finansów mogą działać bardziej automatycznie. Incydent DriveWealth przypomina natomiast, że im bardziej rozbudowany staje się ekosystem usług, tym większe znaczenie ma bezpieczeństwo wszystkich jego elementów.
Dla mPay te trzy kierunki są ze sobą ściśle związane.
Nowoczesna aplikacja powinna pozwalać użytkownikowi załatwiać coraz więcej codziennych spraw w prosty sposób, korzystać z coraz szerszego ekosystemu usług i jednocześnie dawać poczucie kontroli oraz bezpieczeństwa. Technologia może zmieniać się bardzo szybko. Z punktu widzenia użytkownika kryterium pozostaje jednak zaskakująco proste: czy dzięki niej to, co robię na co dzień, staje się łatwiejsze, szybsze i bezpieczniejsze?