Bezpośrednie inwestycje zagraniczne: Europa traci inwestycje, ale Polska umacnia pozycję na kontynencie

Zobacz również

Wyniki badania EY „Atrakcyjność Inwestycyjna Europy 2025” wskazują, że pomimo globalnej zmienności gospodarczej i geopolitycznej Polska umacnia swoją pozycję – nie tylko w ujęciu regionalnym, ale również kontynentalnym. W 2025 roku liczba bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce wzrosła o 10% r/r., podczas gdy ich liczba w Europie spadła o 7% r/r. Dodatkowo, Warszawa zanotowała awans aż o rekordowe 21 pozycji, plasując się na 5. miejscu wśród miast postrzeganych jako najbardziej atrakcyjne.

- Reklama -

Badanie EY „Atrakcyjność inwestycyjna Europy” analizuje napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych oraz nastroje inwestorów. Tegoroczna, 25. edycja pokazuje rosnącą selektywność inwestycji na naszym kontynencie. Tradycyjne branże i kierunki inwestycyjne w Europie Zachodniej notują spadki, przy jednoczesnym wzroście w sektorach takich jak sztuczna inteligencja, obronność czy energia niskoemisyjna. Jeśli chodzi o lokalizację to największe spadki liczby projektów obserwowane są w Europie Zachodniej, a wzrosty w regionie Europy Południowej, Centralnej oraz Wschodniej.

Polska zyskuje na liczbie projektów

Na tle największych gospodarek europejskich Polska zyskuje na znaczeniu jako kierunek lokowania kapitału. W sytuacji, w której rynki takie jak Francja (-17%), Wielka Brytania (-14%) czy Niemcy (-10%) notują dwucyfrowe spadki liczby inwestycji, Polska przyciąga coraz więcej nowych projektów, osiągając wzrost na poziomie 10% r/r (285 projektów). Jest to kontynuacja pozytywnego trendu widocznego już wcześniej, kiedy po spadku liczby inwestycji w 2023 r. nastąpiło odbicie w kolejnym roku. Sektory, w których odnotowywane są znaczące wzrosty w liczbie projektów, to sektor obronny oraz sztucznej inteligencji, których istotność w ujęciu regionalnym i kontynentalnym wyraźnie wzrasta.

Dodatkowo, w ocenie ponad 500 decydentów z poziomu zarządów, Polska w 2026 roku nadal pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych rynków – tak wskazało 17% ankietowanych, co dało nam 6. miejsce w Europie. Co ciekawe podobna jest ich ocena jeśli chodzi o atrakcyjność miast, gdzie Warszawa wykonała gigantyczny skok – o 21 miejsc – na pozycję nr. 5., wyprzedzając takie ośrodki jak Amsterdam, Berlin czy Madryt.

Rosnąca liczba inwestycji w Polsce nie jest przypadkowa. To efekt kilku nakładających się czynników: strategicznych nakładów na obronność wynikających z sytuacji geopolitycznej, rozwoju inwestycji w centra danych oraz utrzymującego się trendu nearshoringu. Istotną rolę odgrywają również uruchamiane fundusze krajowe i unijne, wspierające rozwój infrastruktury. Szczególnie cieszy fakt, że pozytywny trend widoczny jest zarówno w skali ogólnokrajowej, jak i metropolitalnej. Coraz silniejsze postrzeganie Warszawy jako atrakcyjnego miejsca do lokowania kapitału inwestycyjnego potwierdza, że Polska jest odbierana jako stabilny partner – mimo napiętej sytuacji geopolitycznej w regionie – mówi Mateusz Pociask, Partner Zarządzający EY Polska (od 1 lipca 2026 roku).

Europa odnotowuje trend spadkowy, ale nowe sektory napędzają inwestycje

Jak pokazują dane EY, Europa pozostaje atrakcyjnym kierunkiem, ale inwestorzy podchodzą do działań z większą ostrożnością i rosnącą selektywnością. W 2025 r. liczba projektów BIZ spadła o 7% r/r do poziomu 5026 projektów, co oznacza kontynuację trendu względem poprzedniego roku, kiedy odnotowano spadek o 5% r/r. Jeszcze wyraźniej widać zmianę w strukturze inwestycji, ponieważ liczba miejsc pracy generowanych przez nowe projekty obniżyła się aż o 25% r/r (do ok. 200 000) wobec spadku o 16% r/r rok wcześniej. Na tym tle wyróżniają się jednak kraje takie jak Turcja (+20%), Rumunia (+16%), czy Hiszpania (+7%) oraz Polska (+10%), które – w zależności od państwa – cechują się konkurencyjnością pod względem kosztów pracy, silnym wzrostem gospodarczym lub dostępnością gruntów i mniejszymi restrykcjami administracyjnymi.

W kwestii sektorów widać wyraźnie, że obszar centrów danych związanych z rozwojem AI wraz z sektorem obronnym odpowiadają za coraz większy udział inwestycji w Europie – ten pierwszy osiągnął wzrost na poziomie 96% (107 projektów), a drugi 84% (89 inwestycji).

  • Dane EY dotyczące bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Europie pokazują zachodzące zmiany strukturalne. Kapitał inwestycyjny przesuwa się obecnie w stronę AI, obronności czy energetyki niskoemisyjnej. Na znaczeniu zyskują projekty budujące odporność, rozwój technologiczny i bezpieczeństwo łańcuchów dostaw. Choć napięcia geopolityczne nadal negatywnie wpływają na skalę inwestycji, a globalizacja coraz częściej ustępuje miejsca geopolityce, to w dłuższej perspektywie Europa pozostaje atrakcyjnym kierunkiem dla inwestorów. 60% respondentów badania EY spodziewa się wzrostu jej atrakcyjności inwestycyjnej w ciągu najbliższych trzech lat, co potwierdza utrzymujące się zaufanie do europejskich gospodarek – mówi Jacek Kędzior, Partner Zarządzający EY Polska i Partner Zarządzający Regionem Europy Centralnej.

Ostrożność inwestorów w krótkim terminie, optymizm w długim

Obecne decyzje inwestorów charakteryzuje wyraźna ostrożność, jednak nie przekłada się ona na trwałe pogorszenie oceny Europy. Odsetek firm planujących nowe inwestycje w najbliższym roku spadł do 54%, z poziomu 59% rok wcześniej, co potwierdza krótkoterminowe obawy. Jednocześnie aż 60% przedsiębiorstw oczekuje, że atrakcyjność Europy wzrośnie w perspektywie najbliższych trzech lat.

Warto zwrócić uwagę, że choć amerykańskie inwestycje w Europie są nadal najliczniejsze ze wszystkich, to wykazują spadkowy trend. Również niemieckie przedsiębiorstwa realizują na Starym Kontynencie mniej projektów niż w latach ubiegłych. W latach 2019-2025 udział amerykańskich inwestycji zmniejszył się o 38%, a wśród niemieckich inwestycji ten spadek wynosi 28%. Te lukę – przynajmniej w obszarze tworzonych miejsc pracy – wypełniają firmy azjatyckie. Największy procentowy wzrost udziału w inwestycjach w Europie osiągnął Singapur – ze wzrostem r/r o 117%, co przełożyło się na 4713 nowych miejsc pracy.

Inwestorzy nie wycofują się z Europy, lecz przyjmują bardziej selektywną i wyczekującą postawę. W krótkim okresie ważą przede wszystkim koszty energii i pracy oraz wyzwania podatkowe. W dłuższej perspektywie o atrakcyjności inwestycyjnej nadal decydują jednak fundamenty: skala rynku, potencjał wzrostu gospodarczego, jakość infrastruktury i stabilność instytucjonalna. Na geopolitykę mamy ograniczony wpływ, ale możemy wzmacniać konkurencyjność Europy tam, gdzie wciąż mamy realne narzędzia: w kompetencjach, technologii i jakości otoczenie inwestycyjnego – podsumowuje Mateusz Pociask.

ŹródłoEY
0 Komentarze
najnowszy
najstarszy oceniany
- Reklama -

Najnowsze

Acer for Business przyspiesza cykl sprzedaży

Rusza nowy portal dla partnerów handlowych – inteligentna platforma cyfrowa, która upraszcza operacje i pozwala zaoszczędzić czas na rozwój...