W kolejnym wydaniu mPay Payments & Mobility Radar #03 przyglądamy się dwóm wydarzeniom, które dzieją się na zupełnie różnych poziomach rynku płatności, ale prowadzą w podobnym kierunku. To trzy różne historie, ale łączy je jedno pytanie: jak rozwijać usługi finansowe tak, aby były coraz łatwiejsze w użyciu, szerzej dostępne i jednocześnie bezpieczne?
ING Bank Śląski rozszerza Przelew na telefon BLIK dla firm, umożliwiając przedsiębiorcom nie tylko wysyłanie, ale również odbieranie pieniędzy na numer telefonu. Tymczasem pięciu europejskich operatorów rozwiązań płatniczych – Bancomat, Bizum, EPI/Wero, SIBS–MB WAY i Vipps MobilePay – tworzy European Network for Payments – wspólną sieć, która ma ułatwić płatności pomiędzy użytkownikami w różnych krajach.
W obu przypadkach cel jest podobny: użytkownik ma widzieć prostą usługę, nawet jeśli stojąca za nią infrastruktura staje się coraz bardziej zaawansowana.
BLIK na telefon także do odbierania płatności przez firmy
1 października ING Bank Śląski rozszerzył funkcjonalność Przelewu na telefon BLIK dla klientów korzystających z aplikacji ING Business. Użytkownicy aplikacji ING Business mogą teraz nie tylko wysyłać, ale również odbierać środki na telefon BLIK.
Według banku to pierwsze w Polsce udostępnienie pełnej funkcjonalności Przelewu na telefon BLIK tak szerokiej grupie klientów firmowych.
Z punktu widzenia użytkownika mechanizm jest bardzo podobny do rozwiązania dobrze znanego klientom indywidualnym. Do wykonania przelewu nie trzeba podawać numeru rachunku bankowego – wystarczy numer telefonu powiązany z usługą. Wysłanie środków jest rozliczane zgodnie z taryfą właściwą dla standardowego przelewu krajowego w danym pakiecie, a ich odbieranie jest bezpłatne. Maksymalna kwota pojedynczej operacji wynosi 1 000 zł, a dzienny limit dla jednego użytkownika – 5 000 zł. Środki trafiają na konto odbiorcy natychmiast.
Dla przedsiębiorców rozwiązanie może być szczególnie wygodne przy szybkich rozliczeniach o mniejszej wartości. Jednocześnie wraz z przenoszeniem takich funkcji do świata biznesu coraz większego znaczenia nabiera ich połączenie z księgowością, identyfikacją wpłat czy automatycznym uzgadnianiem transakcji.
Z naszej perspektywy
Najlepsze rozwiązania płatnicze to często te, przy których użytkownik przestaje zastanawiać się nad samą technologią.
Numer telefonu zamiast numeru rachunku skraca drogę do wykonania płatności i upraszcza cały proces. W przypadku firm równie istotne jest jednak to, co dzieje się później: prawidłowe przypisanie transakcji, rozliczenie jej i uwzględnienie w procesach księgowych.
To dobry przykład szerszego kierunku zmian w usługach finansowych – prostota po stronie użytkownika wymaga coraz lepiej zaprojektowanych procesów działających w tle.
Europejskie systemy płatnicze łączą siły
30 września Bancomat, Bizum, EPI/Wero, SIBS–MB WAY oraz Vipps MobilePay ogłosiły utworzenie European Network for Payments (ENP).
Nowa spółka z siedzibą w Madrycie ma stworzyć wspólne zaplecze technologiczne łączące systemy płatnicze, które już dziś mają silną pozycję na swoich lokalnych rynkach. Z punktu widzenia użytkownika pomysł jest prosty: ma on nadal korzystać z aplikacji i metody płatności, którą zna, natomiast połączenie pomiędzy poszczególnymi systemami ma działać w tle. W pierwszym etapie planowane są transgraniczne płatności między osobami. Następnie sieć ma objąć także płatności internetowe i płatności w sklepach.
Systemy uczestniczące w projekcie obsługują obecnie łącznie około 130 mln użytkowników w 13 krajach Europy. To interesujący model rozwoju rynku. Zamiast tworzyć od podstaw jedną nową markę płatniczą dla całej Europy, ENP ma połączyć rozwiązania, które użytkownicy już znają i którym ufają.
BLIK nie znajduje się obecnie wśród założycieli sieci, a opublikowane komunikaty nie zapowiadają jej uruchomienia w Polsce. Partnerzy zaznaczają jednak, że w przyszłości do projektu mogą dołączać kolejne europejskie systemy płatnicze.
Z naszej perspektywy
Najciekawsze w European Network for Payments nie jest stworzenie kolejnej marki, lecz próba połączenia istniejących rozwiązań.
Użytkownik nie powinien być zmuszany do poznawania kolejnej technologii tylko dlatego, że korzysta z płatności transgranicznych. Jeśli systemy mogą współpracować w tle, doświadczenie klienta może pozostać znajome i proste.
Dla rynku płatności i mobilności większa interoperacyjność może oznaczać w przyszłości łatwiejsze usługi transgraniczne, większy wybór metod płatności i prostszą drogę do skalowania usług na kolejne rynki.
Co łączy te dwie historie?
Na pierwszy rzut oka Przelew na telefon BLIK dla firm i budowa europejskiej sieci płatniczej dotyczą zupełnie innych rzeczy.
W pierwszym przypadku numer telefonu zastępuje konieczność podawania numeru rachunku. W drugim lokalne systemy zachowują swoje marki i sposób korzystania z usługi, a współpracować ma przede wszystkim infrastruktura działająca w tle.
Łączy je jednak jeden kierunek: coraz większa złożoność technologii nie musi oznaczać bardziej skomplikowanego doświadczenia użytkownika.
Dla mPay to istotny trend. Wartość technologii rośnie wtedy, gdy poszerza możliwości użytkownika, ale nie dokłada mu kolejnych kroków. W płatnościach i mobilności przyszłość może należeć właśnie do rozwiązań, które robią coraz więcej – pozostając przy tym możliwie proste i niewidoczne w codziennym użyciu.