„Pożyczysz mi 200 zł?”, „To mój nowy numer”, „Potrzebuję pilnie kodu, żeby wypłacić pieniądze” – podobne wiadomości wysyłane przez cyberprzestępców nieustannie trafiają do użytkowników mediów społecznościowych i komunikatorów. Choć scenariusze mogą się różnić, oszuści mają jeden cel – skłonić nas do szybkiego przekazania pieniędzy, zanim zdążymy zweryfikować prośbę.
Scenariusz oszustwa „na szybki przelew” jest prosty i nie wynika z zaawansowanych narzędzi technicznych, lecz z umiejętnego wykorzystywania emocji i nieuwagi użytkowników. Pierwszy krok to wyłudzenie danych logowania do mediów społecznościowych bądź komunikatorów. Później wszystko dzieje się szybko – przestępcy kontaktują się ze znajomymi ofiary i proszą o pilne przekazanie kodu albo wykonanie szybkiego przelewu.
– Czasem wystarczy chwila pośpiechu i uśpionej czujności, aby utracić dostęp do profilu w mediach społecznościowych czy komunikatora. Szkoda jest podwójna, bo przechwycone konto staje się narzędziem w rękach sprawców, którzy chcą oszukać także naszych bliskich i znajomych – tłumaczy Karol Bojke, ekspert NASK z zespołu ds. strategicznej komunikacji cyberbezpieczeństwa – Oszuści liczą na to, że odbiorca nie będzie analizował sytuacji, lecz zareaguje odruchowo, kierując się chęcią pomocy. W wiadomościach często pojawiają się sformułowania takie jak „pilnie”, „natychmiast”, „to bardzo ważne” czy „zaraz oddam”.
Co istotne, przestępcy nie zawsze proszą o wysokie kwoty. Często są to niewielkie sumy, które wydają się wiarygodne i nie wzbudzają podejrzeń.
„Mamo, to mój nowy numer” – oszustwo może dotyczyć też dzieci
W okresie wakacyjnym szczególnie popularne jest podszywanie się pod dzieci. Przestępcy rozsyłają wiadomości SMS lub na Whatsapp o treści, która sugeruje, że pisze do nas nasze dziecko.
Oszuści informują o rzekomej awarii telefonu, problemach podczas podróży lub konieczności pilnego opłacenia jakiegoś wydatku. W kolejnym kroku proszą o przelew pieniędzy lub podanie kodu do płatności.
Mechanizm jest prosty: wzbudzić niepokój o bezpieczeństwo dziecka i skłonić rodzica do natychmiastowego działania.
Nie daj się ponieść emocjom
Jeżeli znajomy lub członek rodziny prosi nas w wiadomości o szybki przelew, należy zachować ostrożność i spokój, by nie zadziałać pochopnie. Warto przeczytać przeczytać taką prośbę i dać sobie chwilę na ocenę sytuacji. Presja czasu jest bowiem głównym narzędziem wykorzystywanym przez oszustów.
– Najprostszym sposobem żeby sprawdzić autentyczność wiadomości, w której bliska nam osoba prosi nas o pożyczkę albo udostępnienie kodu do szybkiej płatności, jest kontakt telefoniczny. Jeżeli znajdziemy się w takiej sytuacji warto zadzwonić do nadawcy i upewnić się, że faktycznie potrzebuje pomocy – radzi Klaudia Dobińska, ekspertka NASK z zespołu ds. strategicznej komunikacji cyberbezpieczeństwa.
W przypadku każdej niespodziewanej prośby o przelew lub kod BLIK warto kierować się zasadą ograniczonego zaufania i najpierw potwierdzić tożsamość rozmówcy.
Pamiętaj, aby chronić siebie i innych, podejrzane wiadomości i strony internetowe warto przekazać do CERT Polska przez intuicyjny fomularz lub usługę „Bezpiecznie w sieci” w aplikacji mObywatel. Wiadomości SMS z kolei można przesłać na numer 8080.
Zaufanie to za mało
Cyberprzestępcy najczęściej nie wykorzystują skomplikowanych metod technicznych. Ich najskuteczniejszą bronią są wzbudzenie w nas emocji i wywołanie pośpiechu. Dlatego podstawową zasadą bezpieczeństwa pozostaje zachowanie zdrowego sceptycyzmu wobec każdej niespodziewanej prośby o pieniądze.
Kilka minut poświęconych na weryfikację tożsamości rozmówcy może uchronić przed utratą środków i skutkami oszustwa – najpierw sprawdź, potem przelewaj.