NASK uruchomił nowy klaster do obliczeń AI. Wart 30 milionów złotych projekt to inwestycja w zdolność prowadzenia badań, tworzenia własnych narzędzi i rozwijania technologii, które odpowiadają na konkretne potrzeby państwa i obywateli.
Chatbot, generator obrazów, automatyczna analiza danych – właśnie z tym najczęściej kojarzy się dziś sztuczna inteligencja. Za każdym z tych rozwiązań stoi jednak coś, czego użytkownik zwykle nie widzi: infrastruktura obliczeniowa. Nic więc dziwnego, że NASK w nią inwestuje, bo to właśnie to zaplecze decyduje o tym, czy da się rozwijać nowoczesne i bezpieczne systemy AI.
Rozbudowa zaplecza obliczeniowego dla AI ma dziś znaczenie znacznie większe niż techniczne. NASK uruchomił nowy klaster do obliczeń AI. To nie tylko inwestycja w sprzęt. To inwestycja w zdolność prowadzenia badań, tworzenia własnych narzędzi i rozwijania technologii, które odpowiadają na konkretne potrzeby państwa i obywateli.
– Trening modeli, analiza ogromnych zbiorów danych, testowanie nowych rozwiązań – to wszystko wymaga odpowiedniego zaplecza technicznego. Inwestujemy nie tylko w Fabryki AI w Poznaniu i Krakowie, ale również zwiększamy moc obliczeniową w resorcie. Laboratorium AI NASK to inwestycja dla wdrożeń sztucznej inteligencji w administracji, a także łączenia badań z innowacjami. Rozwijamy polski ekosystem AI – powiedział wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.
Inwestycja została sfinansowana ze środków Ministerstwa Cyfryzacji.
Więcej niż serwery
Nowy klaster AI uruchomiony w NASK to infrastruktura chłodzona cieczą, wyposażona w 96 kart NVIDIA B200, ponad 50 TB pamięci RAM oraz ponad 1 PB bardzo szybkiej przestrzeni danych All-Flash NVME opartej na technologii weka.io.
Jak żartował dyrektor NASK Radosław Nielek,
– W przeliczeniu na gamingowe wyobrażenia ten klaster pozwoliłby mówić o Cyberpunku nie w 60 czy 120 a w 18 tysiącach klatek na sekundę.
Tyle że w tym przypadku same liczby nie są najważniejsze. Ich sens widać dopiero wtedy, gdy pomyśli się o skali obliczeń, jakich wymaga dziś rozwój sztucznej inteligencji. Trening modeli, analiza ogromnych zbiorów danych, testowanie nowych rozwiązań, równoległa praca wielu zespołów to wszystko wymaga zaplecza, którego nie da się zastąpić wiedzą, czy samym pomysłem. Moc obliczeniowa stała się jednym z warunków realnej sprawczości: decyduje o tym, czy da się pracować szybciej, ambitniej i bardziej niezależnie.
Nie chodzi tylko o nowoczesną infrastrukturę. Chodzi o warunki do prowadzenia bardziej złożonych prac badawczych i rozwojowych, bez ciągłego oglądania się na zewnętrzne zasoby. Dużą rolę odgrywa tu także sama architektura klastra.
Więcej przestrzeni na badania, testy i rozwój
Najważniejsze jest jednak to, jakie możliwości otwiera klaster w praktyce. Nie jeden projekt, nie jeden kierunek, ale całą grupę zadań, które wymagają dużej mocy obliczeniowej, bardzo szybkiego dostępu do danych i możliwości wielokrotnego testowania różnych wariantów. Chodzi o rozwój narzędzi do analizy treści, pracę nad biometrią, badanie anomalii i zagrożeń w ruchu sieciowym, testowanie bezpieczeństwa modeli czy budowę rozwiązań, które muszą działać na ogromnych wolumenach danych, a jednocześnie zachować wysoką precyzję.
Dlatego na nowy klaster w NASK warto patrzeć nie jako na symbol technologicznych ambicji, ale jako konkretne narzędzie pracy. Takie, które daje więcej przestrzeni na badania, więcej możliwości sprawdzania i porównywania różnych podejść, a w efekcie także większą szansę na tworzenie rozwiązań.
To narzędzie, które pozwala robić więcej równocześnie, skraca drogę od pomysłu do wyniku i daje zespołom większą swobodę tam, gdzie wcześniej o tempie badań decydował przede wszystkim sprzęt.
Nowy etap
Nowy klaster AI w NASK to nie tylko elementem rozbudowy infrastruktury, którą można zamknąć w tabeli parametrów. Jego uruchomienie, to moment, w którym możliwości NASK zaczynają wyraźnie rosnąć – w tempie pracy, skali prowadzonych badań i odwadze w podejmowaniu kolejnych projektów. Zespoły instytutu dostają narzędzie pozwalające robić więcej, szybciej i podejmować bardziej ambitne zadania.
– Są takie inwestycje, które cieszą podwójnie: najpierw dlatego, że imponują skalą, a potem dlatego, że bardzo szybko widać, ile dobrego można z nimi zrobić. Ten klaster jest właśnie jedną z nich – mówi dyrektor NASK Radosław Nielek.
– To wspólna inwestycja, która pracuje dla przyszłości każdego z nas – dodaje wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.
Uruchomienie nowego klastra oznacza coś więcej niż technologiczną modernizację. To realne wzmocnienie potencjału do pracy nad rozwiązaniami, które mają działać w praktyce – szybciej, na większą skalę i bez ograniczeń, które jeszcze niedawno były codziennością.