Producent uzupełnił portfolio o nowe ładowarki do notebooków o sporej rozpiętości mocy, potrafiące szybko przywrócić sprzęt do życia. Technologia azotku galu, tak samo jak PD, pozwoliły na znacznie zmniejszenie rozmiarów zasilaczy i usprawnienie transferu energii.
To już trend zataczający coraz szersze kręgi. Nie tylko producenci telefonów nie dodają w zestawie do nich ładowarek, ale coraz więcej firm oferujących laptopy tak samo postępuje ze swoim sztandarowym sprzętem. Dlatego niemiecka marka Hama postanowiła wypełnić tę rynkową lukę, wprowadzając do sprzedaży trzy zasilacze do notebooków, ale oparte o technologię GaN. Jest to doskonałe rozwiązanie, gdy nie dysponujemy na starcie zasilaczem w zestawie z laptopem, zgubiliśmy go albo uległ uszkodzeniu. W dodatku alternatywa może dysponować niejedną przewagą.
A skoro o tym mowa, to co oznacza skrót GaN? Tradycyjny materiał budulcowy w postaci krzemu zostaje w tym przypadku zastąpiony azotkiem galu. Dzięki temu można zmniejszyć rozmiary zasilacza i zwiększyć skuteczność przekazywania energii do mobilnego komputera. Znacznie ograniczono również nagrzewanie się urządzenia.
Wybawieniem od wielu problemów jest też zastosowana technologia Power Delivery. Dzięki niej wbudowany układ scalony rozpoznaje automatycznie podłączone urządzenie, co umożliwia wydajny i optymalny proces ładowania, z automatycznym dostosowaniem natężenia oraz napięcia prądu. Tak oto można też oszczędzić akumulator i wydłużyć jego trwałość. Dodajmy, że zasilaczy można używać na całym świecie, bo przyłącze sieciowe 100 –240 V nadaje się do zastosowania pod każdą szerokością geograficzną w połączeniu z krajowym adapterem.
Utrzymane w czarnej kolorystyce zasilacze mają moc odpowiednio 45 (cena to 99 zł), 65 (119 zł) i 100 W (169 zł) – oczywiście im wyższa wartość, tym każdy z nich szybciej ładuje sprzęt. Aby nie rzucać słów na wiatr w kontekście miniaturyzacji, podajmy wymiary. Wersja o mocy 45 w ma 7,3 cm szerokości korpusu, 3,1 cm wysokości i 3,4 cm głębokości przy wadze 205 g. Długość przewodu wyjściowego i wyjściowego wynosi tyle samo, czyli 1,2 m. Wersja o mocy 65 W ma jedynie o 5 mm szerszy korpus i jest cięższa o 75 g. Natomiast gabaryty zasilacza o mocy 100 W prezentują się następująco: szerokość 9,4, cm, wysokość 3,8 cm i 4,8 cm głębokości korpusu przy ogólnej wadze 455 g.
Każdy z nich dysponuje uniwersalna obustronną wtyczką USB-C, co oznacza, że z powodzeniem może być używany do naładowania smartfona, tableta czy konsoli do gier. Producent pomyślał też o dodaniu opasków kablowych, mocowanych na rzep. Pozwalają one utrzymać porządek i poprowadzenie kabli bez ich poplątania.