Niemijające zmęczenie. Trudność z koncentracją. Aplikacje sprawdzane odruchowo, bez konkretnego powodu. Dla wielu osób to zwykła codzienność. Sięgamy po ekran „na chwilę” – między jednym zadaniem a drugim, w drodze, przy posiłkach.
Telefon jest w tym wszystkim oczywisty. Mniej oczywiste jest to, co robi z głową: rozcina uwagę na kawałki, skraca cierpliwość do dłuższych zadań, podkręca zmęczenie. I zwykle orientujemy się dopiero wtedy, gdy dzień znowu „uciekł” między powiadomieniami.
To nie są pojedyncze przypadki. Internet ma dziś niemal każdy. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2025 roku aż 96,2% polskich gospodarstw domowych posiadało dostęp do Internetu, a 85% osób w wieku 16–74 lata korzysta z sieci codziennie lub prawie codziennie.
– Największym wyzwaniem cyfrowego świata nie jest brak dostępu do technologii, lecz brak umiejętności stawiania jej granic. Świadome korzystanie z Internetu to dziś podstawa naszego bezpieczeństwa, koncentracji i równowagi psychicznej – mówi Anna Kwaśnik, ekspertka NASK ds. budowania świadomości cyberbezpieczeństwa.
Smartfon królem codzienności
Internet jest dziś przede wszystkim mobilny. Najczęściej z internetem łączymy się przez smartfon – korzysta z niego 87,3% osób w wieku 16–74 lata. Laptop wybiera 56,9% użytkowników, natomiast komputery stacjonarne (19,4%) i tablety (16,2%) są już znacznie mniej popularne.
Oznacza to jedno: internet jest dziś tam, gdzie my. Towarzyszy nam w łóżku, przy stole, w komunikacji miejskiej i na spacerze. Trudno wyznaczyć granicę między byciem online a offline.
Ile czasu spędzamy w sieci?
Globalne raporty pokazują, że przeciętny użytkownik internetu spędza online około 6–7 godzin dziennie. W skali roku daje to ponad 100 dni spędzonych w sieci.
Z raportu „Nastolatki” NASK wynika, że młodzież spędza online średnio 4 godziny i 59 minut dziennie w dni powszednie oraz 5 godzin i 16 minut w weekendy. Choć to nieco mniej niż w 2022 roku, wciąż oznacza to dużą część dnia przed ekranem. Co ważne, rodzice często zaniżają ten czas – różnica w deklaracjach przekracza godzinę.
Aż 58% nastolatków korzysta z Internetu równolegle z innymi czynnościami, m.in. podczas jedzenia, nauki czy zasypiania.
Jednocześnie 31% młodych osób ma trudność z odłożeniem smartfona, a 5% wykazuje wysoki poziom problematycznego używania internetu. Ponad połowa przyznaje, że korzysta z telefonu dłużej niż planowała.
FOMO i presja bycia online
Jednym z najbardziej charakterystycznych skutków stałej obecności w sieci jest FOMO (Fear of Missing Out) – lęk przed tym, że coś nas ominie. Może to być wydarzenie, rozmowa, trend, informacja czy „ważny moment” z życia innych. Media społecznościowe nieustannie podsuwają nam obrazy cudzych sukcesów, relacji, podróży czy osiągnięć. Problem polega na tym, że widzimy głównie starannie wyselekcjonowane fragmenty rzeczywistości – estetyczne, atrakcyjne, często przefiltrowane przez potrzebę pokazania się z jak najlepszej strony.
– Kiedy codzienność – ze swoją rutyną, zmęczeniem i niedoskonałościami – zestawiamy z cudzymi „najlepszymi momentami”, łatwo o poczucie, że nasze życie jest mniej interesujące, mniej intensywne czy mniej wartościowe. To porównywanie się może prowadzić do obniżenia samooceny, frustracji, a nawet przewlekłego napięcia – zaznacza Anna Kwaśnik, ekspertka NASK ds. budowania świadomości cyberbezpieczeństwa.
FOMO wzmacnia również presję bycia stale dostępnym. Pojawia się potrzeba natychmiastowego reagowania na wiadomości, sprawdzania powiadomień, śledzenia nowych treści. Cisza w komunikatorze może być odbierana jako odrzucenie, a brak reakcji pod postem – jako brak akceptacji. Z czasem rodzi się przekonanie, że aby „nie wypaść z obiegu”, trzeba być online niemal bez przerwy.
W efekcie odpoczynek przestaje być prawdziwym odpoczynkiem. Nawet podczas wolnego czasu myślami jesteśmy przy telefonie – zastanawiamy się, co dzieje się w sieci. To ciągłe czuwanie cyfrowe utrudnia skupienie, obniża jakość relacji offline i może nasilać uczucie zmęczenia psychicznego.
Paradoksalnie więc narzędzie, które miało łączyć ludzi, bywa źródłem niepokoju i poczucia wykluczenia. Dlatego tak ważne jest, by nauczyć się świadomie zarządzać swoją obecnością online – zamiast pozwalać, by to algorytmy zarządzały naszymi emocjami.
Ferie i długie zimowe wieczory – czas na cyfrową równowagę
Okres ferii i urlopów to moment, w którym chcemy naprawdę odpocząć. Warto jednak pamiętać, że długie zimowe wieczory, więcej czasu w domu i brak codziennego pośpiechu sprzyjają „nieplanowanemu scrollowaniu”. To, co miało być chwilą relaksu, łatwo zamienia się w kolejną godzinę przed ekranem.
Dlatego właśnie w czasie wolnym szczególnie warto zadbać o cyfrową higienę – nie zaczynać i nie kończyć dnia od telefonu, wyznaczyć momenty offline i świadomie wybierać aktywności poza ekranem. Prawdziwy odpoczynek to nie tylko przerwa od pracy, ale także przerwa od ciągłej obecności w sieci.
Czym jest cyfrowa higiena?
Cyfrowa higiena to świadome i odpowiedzialne zarządzanie swoją obecnością online oraz relacją z technologią. Nie oznacza całkowitej rezygnacji z internetu czy mediów społecznościowych, lecz umiejętność wyznaczania jasnych granic i korzystania z urządzeń w sposób, który wspiera nasze zdrowie, koncentrację i relacje.
To przede wszystkim kontrola nad czasem spędzanym przed ekranem, ograniczanie zbędnych powiadomień oraz unikanie bezrefleksyjnego scrollowania. Cyfrowa higiena obejmuje także dbanie o jakość treści, które konsumujemy oraz świadome oddzielanie życia online od offline.
W praktyce oznacza to, że to my decydujemy, kiedy i jak korzystamy z technologii – a nie algorytmy czy nawyk sięgania po telefon przy każdej wolnej chwili.
– Cyberbezpieczeństwo zaczyna się od codziennych nawyków użytkowników. Świadome korzystanie z technologii, umiejętność wyznaczania granic i kontrola nad własną uwagą to dziś element nie tylko higieny cyfrowej, ale także osobistego bezpieczeństwa – mówi Anna Kwaśnik.
Cyfrowy detoks – małe kroki, realna zmiana
Nie trzeba znikać z sieci na tydzień. Wystarczą proste działania:
- Sprawdź raport czasu ekranowego w telefonie.
- Wyłącz zbędne powiadomienia.
- Wprowadź „strefy bez telefonu” (np. sypialnia, stół).
- Odkładaj ekran minimum godzinę przed snem.
- Zaplanuj jeden regularny moment offline w ciągu dnia.
Dane pokazują jednoznacznie – jesteśmy społeczeństwem online. Korzystamy z Internetu codziennie, a smartfon stał się naszym podstawowym narzędziem komunikacji. Jednak nadmierna obecność w sieci może wpływać na sen, koncentrację i nastrój. Technologia nie jest wrogiem. Problemem jest brak granic.
Cyfrowa higiena to forma dbania o siebie – tak samo ważna jak ruch, sen czy zdrowa dieta. To również troska o jakość relacji. Bo rozmowa bez zerkania na ekran, wspólny posiłek, spacer czy chwila uważności wzmacniają więzi i pozwalają naprawdę być „tu i teraz”.