czwartek, 19 lutego, 2026

Nasze serwisy:

Więcej

    Badanie Veeam: 60proc. firm nie wie, gdzie trzyma swoje dane

    Zobacz również

    Zdaniem 45% respondentów przeprowadzonego przez IDC badania to nie ataki ransomware, lecz zachowanie kontroli nad infrastrukturą (w tym szyfrowaniem i utrzymaniem suwerenności danych) mogą w 2026 roku stać się największym wyzwaniem dla zapewnienia bezpieczeństwa i prywatności informacji. Potwierdzają to wyniki ankiety Veeam Pulse: 76% firm uznaje suwerenność danych za ważne zagadnienie w perspektywie bieżącego roku. Jednocześnie dynamiczny rozwój środowisk wielochmurowych oraz aplikacji SaaS oferowanych w modelu subskrypcyjnym sprawia, że przedsiębiorstwa coraz częściej tracą kontrolę nad swoimi zasobami. Trzy na pięć z nich przyznaje, że ma ograniczoną widzialność w zakresie tego, gdzie znajdują się ich dane.
    IDC wskazuje, że w niemal co drugim przedsiębiorstwie (47%) to aplikacje SaaS są obszarem najszybszego (lub drugiego w kolejności) wzrostu danych. To oznacza, że powszechnie wykorzystywane w firmach usługi, takie jak Microsoft 365 czy Salesforce, wymagają szczególnej ochrony, bo ich dostępność i bezpieczeństwo bezpośrednio wpływają na ciągłość działania oraz ryzyko utraty danych.

    - Reklama -


    Chociaż zapewnienie suwerenności informacji zyskuje na znaczeniu, poziom rzetelnej wiedzy na ten temat wciąż nie jest wystarczający. W wielu firmach można spotkać się z upraszczaniem tego pojęcia, co w praktyce zazwyczaj prowadzi do nietrafionych decyzji biznesowych i technicznych.

    Jak wskazuje IDC, skuteczna strategia suwerenności musi być analizowana jednocześnie w czterech perspektywach: danych (rezydencja, szyfrowanie, dostęp), prawnej (jurysdykcja, umowy, nakazy sądowe), operacyjnej (ciągłość działania, odporność, odzyskiwanie danych) oraz technicznej (możliwość migracji, izolacji i wyjścia). Dopiero ich połączenie pozwala uniknąć uproszczeń, które prowadzą do fałszywego poczucia kontroli.

    Mit 1: Sama lokalizacja danych to nie wszystko
    Jedną z największych pułapek jest stawianie znaku równości między mechanizmami kontroli nad danymi a wiedzą o fizycznym miejscu ich przechowywania. Tymczasem kluczowe jest nie to, gdzie dane się znajdują, ale kto ostatecznie jest właścicielem infrastruktury ich przechowywania oraz kto nią zarządza. Dane zapisane w lokalnej serwerowni, ale zarządzane przez zagranicznego partnera, wciąż mogą podlegać prawu kraju, z którego on pochodzi – bez względu na to, gdzie fizycznie znajdują się serwery.

    W praktyce jednak rozróżnienie to staje się coraz trudniejsze do uchwycenia. Blisko 60% liderów IT przyznaje, że chaos związany z rozwojem środowisk wielochmurowych i aplikacji SaaS sprawił, iż stracili oni z oczu miejsce faktycznego przechowywania danych.

    Mit 2: Dane odizolowane to dane suwerenne
    Suwerenność ma różne poziomy i zarząd każdego przedsiębiorstwa musi świadomie wybrać ten właściwy dla siebie. Aby jednak podjąć właściwą decyzję, konieczne jest zrozumienie różnic między dostępnymi opcjami.
    Całkowita izolacja nie jest ani realna, ani opłacalna. Oznaczałaby odcięcie się od globalnych ekosystemów chmurowych, podczas gdy w 2026 roku świat już tak nie funkcjonuje. Aby zachować konkurencyjność i móc skalować biznes, firmy powinny postawić nie na izolowanie, lecz autonomię. Chodzi o to, by zachować sprawczość i odporność, pozostając częścią światowego obiegu cyfrowego.

    Mówiąc najprościej: suwerenność danych to proces, który trzeba zaprojektować i zbudować – to nie jest adres, pod który można się po prostu przeprowadzić.

    Mit 3: Suwerenność danych zależy od jednorazowej decyzji
    Suwerenność danych powinna obejmować cały cykl życia informacji. Jest to kwestia często pomijana podczas planowania strategii odporności danych na zagrożenia, bowiem obejmująca je kontrola musi być prowadzona od momentu ich powstania, aż po usunięcie. Gromadzenie, przetwarzanie, udostępnianie czy analityka często odbywają się na styku różnych systemów, dostawców i otoczenia prawnego. Dlatego zarządzanie danymi musi być procesem ciągłym i elastycznym, a nie działaniem uruchamianym dopiero w momencie zapisania ich na dysku.

    Zarówno z perspektywy suwerenności, jak i odporności, przechowywanie danych bez konkretnego celu generuje ryzyko. Jest to szczególnie istotne w obliczu stale rosnącej liczby danych, zwłaszcza w świecie zdominowanym przez AI. Niekontrolowane przetrzymywanie informacji podbija koszty infrastruktury oraz zwiększa złożoność systemów IT.
    Tylko zrozumienie wszystkich tych etapów i czynników ryzyka towarzyszących każdemu z nich pozwala na podjęcie jasnej decyzji, jaki poziom suwerenności jest odpowiedni dla danej firmy. Ostatecznie jest to wybór bazujący na zbalansowaniu trzech elementów: zakresu kontroli, akceptowalnego poziomu wydatków oraz dostępnych możliwości technicznych.


    Kwestia wyboru
    Zapewnienie suwerenności danych to sztuka balansu. Punkt równowagi zależy od specyfiki przedsiębiorstwa, ale zawsze oznacza kompromis między poziomem kontroli, ponoszonymi kosztami a zakresem dostępnych rozwiązań technicznych. Każda firma musi zdecydować, gdzie chce się znaleźć na tej skali.

    Maksymalna kontrola jest możliwa: w pełni suwerenne, lokalnie zarządzane rozwiązanie zapewnia najwyższy poziom zgodności operacyjnej i regulacyjnej. Może jednak ograniczać tempo rozwoju. Rezygnując z usług globalnych dostawców chmury publicznej, firmy tracą łatwy dostęp do skalowalnych usług, zaawansowanych narzędzi bezpieczeństwa oraz funkcji analizy zagrożeń (threat intelligence). To zaś może doprowadzić do asymetrii ryzyka: przedsiębiorstwo będzie funkcjonować w zgodzie z lokalnymi przepisami, ale jednocześnie (jeśli infrastruktura stanie się zbyt odizolowaną „wyspą”) paradoksalnie rośnie ryzyko zwiększenia jego podatności na cyfrowe ataki.

    Jednocześnie rosnąca liczba regulacji (m.in. RODO, Data Act, AI Act, NIS2 czy DORA) powoduje, że zapewnienie suwerenności danych staje się nie tylko wyborem strategicznym, lecz także warunkiem prowadzenia działalności w Europie. Analitycy IDC wskazują, że kierunek wdrażanych regulacji jest jednoznaczny: konieczność zapewnienia większej odporności, ciągłego testowania bezpieczeństwa środowisk, obowiązkowe raportowanie i kontrolowanie łańcucha dostaw.

    Wybór jest więc nieunikniony, ale powinien wynikać z faktów i jasno określonych priorytetów przedsiębiorstwa. Najczęściej nie chodzi o decyzję co do zapewnienia suwerenności lub jej braku, lecz o ustalenie jej optymalnego poziomu: w jakim obszarze rzeczywiście zmniejsza ona ryzyko, a gdzie może generować nowe problemy. Suwerenność danych nie polega na rysowaniu nieprzekraczalnych linii, lecz na podejmowaniu świadomych decyzji oraz regularnym weryfikowaniu ich zasadności, gdy zmieniają się warunki rynkowe i regulacyjne.

    ŹródłoVeeam
    0 Komentarze
    najnowszy
    najstarszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    - Reklama -

    Najnowsze

    Hama gotowa na premierę Galaxy S26. Sprawdzone akcesoria dla nowego flagowca Samsunga

    Debiut smartfonów Samsung Galaxy S26 zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim rośnie zainteresowanie akcesoriami, które pozwolą w...