W ferie zimowe 2026 plan dnia wielu uczniów może wyglądać podobnie: kilka godzin przed ekranem telefonu, tabletu lub komputera i znacznie mniej czasu poświęconego na sport, rekreację czy jakąkolwiek formę aktywności fizycznej. Co najmniej 3 godziny dziennie – tyle czasu zdaniem 45 proc. rodziców spędzą ich dzieci przed ekranem w czasie tegorocznych ferii – wynika z ogólnopolskiego badania przeprowadzonego na zlecenie programu MultiSport. Tymczasem tylko 20 proc. rodziców zakłada, że podczas zimowej przerwy ich dzieci będą aktywne fizycznie przez co najmniej godzinę każdego dnia – tyle, ile wynoszą zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia. Odpowiedni balans między biernym a aktywnym spędzaniem czasu jest istotny dla prawidłowego rozwoju organizmu dzieci, ale także dla ich kondycji psychicznej– podkreślają eksperci.
Plan dnia: ekran wygrywa z ruchem
Zachowanie w czasie ferii równowagi pomiędzy aktywnością a czasem spędzonym przed ekranem to spore wyzwanie – przyznaje 86 proc. rodziców dzieci w wieku szkolnym, którzy wzięli udział w ogólnopolskim badaniu zrealizowanym na zlecenie programu MultiSport. Blisko połowa badanych (45 proc.) wskazuje, że ich dzieci spędzą w tym czasie przed ekranem co najmniej 3 h dziennie. Z kolei tylko 11 proc. planuje, że najmłodsi będą w ferie korzystać z urządzeń elektronicznych przez mniej niż godzinę dziennie. Te statystyki niepokoją, szczególnie w zestawieniu z czasem zaplanowanym na ruch. Zaledwie 20 proc. rodziców zakłada bowiem, że ich dzieci będą się ruszać regularnie co najmniej przez godzinę dziennie przez całe dwa tygodnie. Najczęściej (32 proc.) rodzice odpowiadają natomiast, że w czasie ferii ich dzieci poświęcą około 4-7 dni na aktywność fizyczną przez co najmniej 60 minut.
Gdzie gubi się równowaga?
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, by dzieci i młodzież w wieku 5-17 lat, dla wsparcia zdrowia i optymalnych warunków rozwoju, miały co najmniej 60 minut ruchu o umiarkowanej lub wysokiej intensywności dziennie, w tym 3 razy w tygodniu ćwiczenia wzmacniające mięśnie i kości. W praktyce oznacza to, że „godzina ruchu” powinna być stałym elementem planu dnia – także w ferie.
– WHO zaznacza, że wśród dzieci i młodzieży prowadzenie bardziej siedzącego trybu życia wiąże się z niekorzystnymi skutkami zdrowotnymi: zwiększone ryzyko wystąpienia nadwagi czy otyłości, gorsze zdrowie kardiometaboliczne, gorsza sprawność, skrócony czas snu, ale też pogorszenie zachowań behawioralnych i prospołecznych. Dlatego WHO zaleca skrócenie czasu spędzonego w pozycji siedzącej, szczególnie przed ekranami. Negatywny wpływ ekranów, a szczególnie social mediów czy gier komputerowych na psychikę dzieci – podkreśla psychiatra – Andrzej Silczuk.
– W starciu z dopaminową pułapką, jaką są media społecznościowe czy gry, dziecko jest często bezbronne. Tymczasem ferie powinny być czasem strategicznego resetu dla układu nerwowego. Nadmierna ekspozycja na bodźce cyfrowe, szczególnie te płynące z social mediów może prowadzić do problemów z koncentracją, snem i regulacją emocji. Warto zaproponować dziecku alternatywę, która dostarczy mu naturalnej dopaminy. Aktywność fizyczna – najlepiej ta podejmowana wspólnie z rodzicem – to bardzo dobra droga. Jeśli pójdziemy z dzieckiem na basen, ściankę wspinaczkową, kręgle czy lodowisko, dajemy mu coś, czego nie zastąpi najlepsza aplikacja: poczucie sprawstwa i autentyczną uwagę rodzica. Sport to naturalny sposób na regulację emocji i rozładowanie napięcia skumulowanego po półroczu nauki. Uczy też radzenia sobie z porażką i wytrwałości – komentuje dr hab. n. med. Andrzej Silczuk, psychiatra.
Świadomość jest, barierą bywa logistyka
Wysokie statystyki ekranowe nie oznaczają całkowitej rezygnacji z różnorodnych form ruchu w okresie ferii. Nie zmienia to faktu, że po aktywność sięgamy zbyt rzadko. Poza niskim odsetkiem spełniającym zalecenia WHO (dla przypomnienia – deklaruje to co 5. rodzic), świadczą odczucia badanych rodziców – 56 proc. przyznaje, że kończy ten okres zwykle z przekonaniem, że ruchu w rodzinie było za mało.
Jeżeli planujemy aktywności to są to przede wszystkim rodzinne wyjścia na spacery, na lodowiska, baseny czy do aquaparków. Motywuje nami chęć spędzenia czasu razem inaczej niż na co dzień, odcięcia się od codziennych obowiązków i pracy, troska o zdrowie i kondycję, także – pomoc w wyładowaniu dzieciom energii.
Co może pomóc w zapewnieniu dzieciom większej ilości ruchu i poruszaniu się całą rodziną m.in. w czasie ferii? Aż 73 proc. rodziców przyznaje, że są to obiekty sportowe, dostępne w ich okolicy. 75 proc. uważa, że pomocne byłoby też wsparcie pracodawcy w postaci benefitów ułatwiających aktywne spędzanie czasu z dziećmi.
– 78 proc. rodziców do organizowania aktywnego, rodzinnego czasu w ferie podchodzi spontanicznie. Takiemu podejściu sprzyjają rozwiązania ułatwiające dostęp do wielu obiektów sportowo-rekreacyjnych, takie jak karty MultiSport, w tym wariant MultiSport Kids. Na przestrzeni ostatnich dwóch sezonów zimowych dostrzegliśmy wśród użytkowników kart wzrost zainteresowania dostępnymi lokalnie aktywnościami, które łączą pokolenia – obok sal zabaw, ogromną popularnością cieszą się lodowiska, parki trampolin, ścianki wspinaczkowe czy kręgle. To ważny sygnał, że w walce z cyfrowym przeciążeniem rodzice potrzebują realnych, prostych opcji na co dzień: blisko domu, bez długich dojazdów i skomplikowanej logistyki, z wyborem dopasowanym do wieku dziecka oraz pogody i humoru. Jeśli taka alternatywa jest pod ręką, dużo łatwiej zamienić kolejne godziny scrollowania na ruch, który daje dzieciom „naturalny reset”: poprawia sen, pomaga rozładować napięcie i buduje lepszy nastrój. Co równie ważne, wspólna aktywność wzmacnia relację i daje rodzicom poczucie, że ferie naprawdę spełniły swoją rolę – mówi Kinga Kołodziej, Dyrektor Działu Relacji z Klientami w Benefit Systems.