GSMService.pl
  • nowości
  • artykuły
  • gry
Szukaj
Szukaj
Szukaj
Tu jesteś: GSMService.pl » Artykuły

tuBiedronka: Pozory mylą, czyli dlaczego warto czytać regulaminy

Dodał: TK - opublikowano: 2009-02-16 10:11 - czytano: 15772 razy - komentowano: 2 razy
tuBiedronka: Pozory mylą, czyli dlaczego warto czytać regulaminyNa rynku telekomunikacyjnym co pewien czas słychać o nowych operatorach wirtualnych. W ostatnim czasie sieć marketów "Biedronka" postanowiła pójść w ślady swojego konkurenta i uruchomiła usługę telefonii komórkowej "tuBiedronka". Czy jednak oferta nowego operatora naprawdę jest konkurencyjna i zasługuje na uwagę? Specjaliści z fortel.info przyjrzeli się jej dokładnie.
REKLAMA
Pakiet startowy
Starter tuBiedronki to bez wątpienia największy starter, jaki kiedykolwiek miałem w rękach. Płachta o wymiarach 18*30 centymetrów robi wrażenie, jakby wewnątrz kryła się oferta napakowana bardziej niż Arnold Schwarzenegger w roli Conana.



Niestety, po dobraniu się do zawartości okazuje się, że padłem ofiarą przerostu formy nad treścią, a zawartość bardziej niż gubernatora Kaliforni przypomina Woody Allena. Oprócz karty SIM na starter składa się jedynie gigantyczna ulotka z FAQ. Na karcie podany numer telefonu i PUK, na SIM-ie, po wyłamaniu nie ma nawet logo... Zacząłem się zastawiać, czy fakt, że biedronka z logotypu nie ma oczu nie ma tutaj jakiegoś ukrytego znaczenia.

Jak łatwo się domyślić, startery dostępne są tylko w sklepach Biedronki.

Pierwsze kroki
Karta tuBierdonki przechodzi w tryb aktywny z chwilą pierwszego połączenia wychodzącego. Od tego momentu można odbierać rozmowy. Zanim jednak udało mi się połączyć z jakimkolwiek numerem, włączył się w rozmowę uprzejmy, męski, automatyczny głos (pan Biedronek?), który wyjaśnił mi, że na mojej, świeżutko kupionej karcie mam na rozmowy ledwie mizerną złotówkę, która, rzecz jasna, na wiele mi nie wystarczy. Jeśli chcę poszaleć, wypadałoby wybrać się zatem do Biedronki po sensowne doładowanie.

Poczułem się dość mocno rozczarowany. Starter kosztował mnie 7,99 złotego. Przy tej kwocie złotówka na rozmowy wydaje się - delikatnie mówiąc - kwotą niezbyt powalającą. Co prawda - wypada to powiedzieć - Biedronka pisze na swojej stronie, że starter otwiera przed użytkownikiem potencjał ledwie dwóch minut rozmów lub wysłania siedmiu SMS-ów. Jednak zderzenie konkretnych kwot ciśnie na usta słowa ciepłe, acz niegodne przytaczania. Tym bardziej, że w przypadku Play to nieprawda. Minuta połączenia do fioletowego operatora kosztuje w tuBiedronce 68 groszy. Na dwie minuty, mimo najlepszych chęci, złotówka nijak nie wystarczy.

Co dostajemy od Biedronki
Niedomówień i niejasności w ofercie tuBiedronki jest zresztą znacznie więcej. Pierwszą, już wyprostowaną przez operatora jest hasło, z którym wkraczał na rynek: 33 grosze za minutę do wszystkich. Kiedy jednak na stronie internetowej www.tuBiedronka.pl pojawiły się regulaminy, okazało się, że pojęcie "wszyscy" nie obejmuje wspomnianego już Play. Tutaj cena minuty to nie 33, a 68 groszy. Różnica - trzeba przyznać - dość spora.

Biedronka co prawda ogwiazdkowała już swoje hasło przewodnie, ale stawką do Play nadal się wyraźnie nie chwali. Dla porównania, screen podstrony CENNIK z 17 stycznia i 14 lutego:




Nie chwali się też kilkoma innymi, a dość istotnymi kwestiami, które wyczytać można dopiero w regulaminach:
  • w tuBiedronce nie ma roamingu;
  • cena 33 grosze za minutę do prawie wszystkich to tak naprawdę promocja, która skończy się 30 czerwca. Potem nie będzie już tak atrakcyjnie - 45 groszy za minutę;
  • nie ma naliczania sekundowego. Co 15 sekund pobierana jest z konta użytkownika 1/4 stawki minutowej;
  • formalnie tuBierdonka to nie samodzielny operator MVNO, a nowa marka Polskiej Telefonii Cyfrowej, czyli operatora sieci Era i Heyah. Biedronka jest jedynie dystrybutorem starterów;
  • pomimo tego, połączenia z Ery i Heyah traktowane i kasowane są identycznie jak te poza sieć.
Cennik promocyjny sprawia początkowo wrażenie atrakcyjnego:
  • Cena minuty na komórki, stacjonarne i VoIP: 33 gr
  • Cena minuty do Play: 68 gr
  • SMS do polskich sieci komórkowych: 14 gr
  • SMS międzynarodowy: 61 gr
  • SMS na numery stacjonarne: 1 zł
  • MMS krajowy: 40 gr/100 kB
  • MMS zagraniczny: 2,44 zł/100 kB
Główny argument - najniższa wśród MVNO (do których mimo wszystko zalicza się tuBiedronkę) stawka za minutę - traci jednak sporo, ze względu na 15-sekundowe naliczanie.

Od 1 lipca stawka minutowa do "prawie wszystkich" poszybuje jednak w górę o jedną trzecią. To ostatecznie chyba przetrąci tuBiedronce skrzydełka:
  • Cena minuty na komórki, stacjonarne i VoIP: 45 gr
  • Cena minuty do Play: 68 gr
  • SMS do polskich sieci komórkowych: 14 gr
  • SMS międzynarodowy: 61 gr
  • SMS na numery stacjonarne: 1 zł
  • MMS krajowy: 40 gr/100 kB
  • MMS zagraniczny: 2,44 zł/100 kB
Konto w tuBiedronce można póki co doładować trzema stawkami: 3,30 zł, 6,60 zł, 16,49 zł.
Od 1 lipca stawki wzrosną do 4,50 zł, 9,00 zł i 22,50 zł. Przedłużają ważność konta dla rozmów wychodzących odpowiednio o: 14, 30 i 90 dni.

Bez względu na wysokość doładowania, możliwość odbierania połączeń przesuwa się w czasie o 30 dni. Mówiąc szczerze, pierwszy raz spotykam się z sytuacją, kiedy dzięki najdroższemu doładowaniu mogę dzwonić przez trzy miesiące, ale sam będę dostępny pod swoim numerem tylko przez miesiąc. Kropki opadają...



Obsługa
Oferta usług dodanych w tuBiedronce jest tak uboga, że śmiało można powiedzieć: nie ma jej wcale. Dwie jedyne opcje SIMextra to możliwość wysłania wizytówek z nowym numerem do 20 Krewnych i Znajomych Królika, oraz konfigurator ustawień MMS i WAP.

W służącym do testów Samsungu X660 konfigurator rozpoznał model prawidłowo i obiecał na piśmie, że zaraz przyśle dane. Czekałem na nie jednak dłużej niż w kolejce do przychodni. Dopiero po drugim szturchnięciu w postaci kolejnego wybrania tej opcji tuBiedronka przysłała zwrotny SMS. Miałem nadzieję, że zawinił może wiek telefonu. Stary jest i już nieruchawy chwilami. Ale w nowszym D880 też musiałem dwa razy poprosić o dane do konfiguracji. Na szczęście jest opcja instalacji i nie musiałem wpisywać ich ręcznie.

Czarę goryczy przepełnia strona www.tubiedronka.pl, na której oprócz informacji o ofercie NIE MA NIC. Nie ma logowania do konta, nie ma możliwości zmiany ustawień, ale najgorsze z tego wszystkiego jest to, że NIE MA MOŻLIWOŚCI DOŁADOWANIA KARTY. Ani przelewem, ani SMS-em z innego telefonu, nawet umyślnym na własnym wierzchowcu czy przesyłką konduktorską. Nie ma jej zresztą nigdzie indziej, jak tylko w kasach Biedronki. Na stronie znajdziemy co prawda mglistą zapowiedź, że kiedyś pojawi się możliwość doładowań online, ale daty - nawet mocno przybliżonej - nie ma.

Nie znają jej również pracownicy infolinii operatora-dystrybutora. Na pytanie, co mam zatem zrobić w sytuacji, kiedy przez wrodzoną gadatliwość wykorzystam ostatnie środki w okolicy, gdzie ostatnią biedronkę widziano w czasach króla Ćwieczka, odpowiedzią było milczenie konsultanta, po czym porada, żeby rozejrzeć się dokładnie. Biedronek ci w Polsce wszak dostatek.

Żeby było weselej, na bezowocne konsultacje wydałem CAŁY LIMIT STARTERA. Połączenie z infolinią kosztuje trzy razy więcej niż na zwykły numer! Złotówkę za minutę!

Podsumowanie
Im dalej w las, tym więcej drzew i ciemniej. W przypadku tuBiedronki pierwszemu, pozytywnemu wrażeniu z każdą chwilą lądują pod nogami kłody, które w ostateczności rozkładają ofertę tego niecałkiem MVNO na łopatki. O ile biedronki mają łopatki, bo takiej informacji nie znalazłem nawet w regulaminie.
Źródło: Bartłomiej Dwornik, fortel.info
  • Dodaj do Google Bookmarks
  • Dodaj na Śledzika
  • Dodaj na Twitter
  • Dodaj do Wykop
  • Dodaj do Facebook
Aktualna ocena: 4.33
-to wszystko prawda co napisałeś.Jeszcze jeden operator telefoni kom.co kituje klientów.Co do ery to kit jeszcze większy.
2009-06-25 13:20
~Gość
Dodaj komentarz:
dodaj komentarz
x
Trwa logowanie użytkownika...
login:
hasło:
zaloguj
Wszelkie znaki i nazwy firmowe zastrzeżone są przez ich wlaścicieli i zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych.
GSMService.pl
content: 
  • Twitter
  • Facebook
odwiedź nas na: