GSMService.pl
  • nowości
  • artykuły
  • gry
Szukaj
Szukaj
Szukaj
Tu jesteś: GSMService.pl » Aktualności

Analiza Money.pl Dlaczego nie ma głosowania przez internet?

Dodał: Monika Kowalczewska - opublikowano: 2014-05-29 16:31 - czytano: 507 razy - dodaj komentarz
Analiza Money.pl Dlaczego nie ma głosowania przez internet?Mimo postępu technicznego, głosowanie przez internet jest wciąż rzadko spotykane. E-wybory sukcesywnie przeprowadzają Estończycy, Szwajcarzy, Amerykanie i Norwegowie. Wirtualnie głosowali również Francuzi, którzy ze względów bezpieczeństwa postanowili wycofać się z pomysłu. Czy Polacy są gotowi? Zdania politologów, z którymi rozmawiał portal Money.pl są podzielone.
REKLAMA

Bartłomiej Biskup z Uniwersytetu Warszawskiego mówi nie. - Kiedy głosujemy przez internet, doniosłość tego aktu bardzo się spłyca, to już nie jest to samo wydarzenie - twierdzi. - To tak jakbyśmy zamawiali bułki przez internet, albo przeglądali portal informacyjny. Podchodziłbym do tego bardzo ostrożnie. Trzeba kształtować tradycję chodzenia na głosowania, a nie maksymalnie ją upraszczać. Pojawia się również pytanie, czy to będzie dobrze zabezpieczone.

Marzena Cichosz z Uniwersytetu Wrocławskiego mimo zagrożeń pozytywnie podchodzi do takiej możliwości. - Kierunek poszukiwań jest dobry, o ile zabezpieczymy głosy przed fałszowaniem oraz system przed włamaniem - ocenia. - Ułatwiłoby to dostęp do "urn", szczególnie młodym obywatelom, którzy wolą korzystać z internetu. Byłoby to też dobrym rozwiązaniem dla osób, które w dniu głosowania nie są w stanie dotrzeć do lokali wyborczych.

Zalety odnajduje również Wojciech Jabłoński z Uniwersytetu Warszawskiego. - Sądząc po niskiej frekwencji, głosowanie internetowe ratowałoby wiarygodność całego systemu wyborczego - mówi. - Byłoby tak przynajmniej na początku, dopóki nie znudziłoby się to wyborcom. Łatwiej jest zagłosować w domu niż wychodząc do lokalu.

W to, że głosowanie przez internet zwiększy liczbę głosujących, nie wierzy jednak Państwowa Komisja Wyborcza, choć nie mówi definitywnego nie. - To ułatwiłoby wybór głównie osobom spoza granic kraju. Dla nich koszt dotarcia do lokalu wyborczego jest ogromny i oni mogliby się tym interesować. Natomiast internet nie przekona tych, którzy nie chcą głosować wcale - mówił niedawno serwisowi Interaktywnie.com Romuald Drapiński, wicedyrektor zespołu do spraw informatycznego systemu wyborczego w PKW. - Nikt z naszej strony nie mówi jednak, że to jest zła metoda, czy niepotrzebna. Dziś praktycznie każdy wyborca ma kontakty z urządzeniami przenośnymi, którymi można robić wszystko. Presja społeczna na pewno będzie z czasem rosła.

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zwraca uwagę, że wprowadzenie internetowego głosowania należałoby rozpocząć od zmian w obowiązującym prawie, do czego resort nie czuje się kompetentny. - Obowiązujący obecnie Kodeks wyborczy nie przewiduje realizacji wyborów z pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej - zauważa w rozmowie z Money.pl Artur Koziołek, rzecznik prasowy MAiC. - Zasadnym jest, aby minister administracji i cyfryzacji, uczestniczył w pracach nad założeniami technicznymi e-wyborów, to jednak nie wydaje się właściwym do opracowania w przedmiotowym zakresie rozwiązań legislacyjnych.

Nad projektem nowelizacji ustawy wyborczej pracuje Wincenty Elsner z Twojego Ruchu. - Jestem pewny, że będziemy głosować przez internet, pytanie kiedy - mówi. - Istnieją do tego pełne możliwości techniczne. Dobrym przykładem jest składanie PIT-ów. Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że społeczeństwa będzie mieć opory, żeby wysłać dokument bez pieczątki z urzędu. W tym roku okazało się, że rekordowa część obywateli skorzystała z takiej możliwości. Jestem pewny, że z głosowaniem przez internet też tak będzie.

Zdaniem Wincentego Elsnera, w e-wyborach nie chodzi tylko o zwiększenie frekwencji. - Na przykładzie estońskim widać, że nie jest to jakaś spektakularna wartość - zauważa. - Dla mnie ważniejszy będzie wzrost świadomości głosowania. Gdy idziemy do lokali wyborczych, dostajemy listę, a na niej 130 nazwisk, z których większość nam nic nie mówi. Sytuacja wygląda inaczej, gdy siedzimy przed komputerem i mamy przed sobą wyszukiwarkę internetową. Daję głowę, że przed podjęciem decyzji, każdy sprawdzi kandydata poprzez Google czy Wikipedię.

Marzena Cichosz uważa, że przez internet będą głosować ludzie młodzi, dlatego na e-wyborach najbardziej skorzystałyby partie z najmłodszym elektoratem. - Użytkownicy internetu są przekorni i głosują na mniejsze ugrupowania. Dlatego skorzystaliby ci, którzy są poza partiami mainstreamowymi. PiS i PO byłyby wykluczone. W Europie pojawia się zjawisko kontestacji tych wszystkich podmiotów, które są w polityce od dłuższego czasu.

Źródło: money.pl
  • Dodaj do Google Bookmarks
  • Dodaj na Śledzika
  • Dodaj na Twitter
  • Dodaj do Wykop
  • Dodaj do Facebook
Aktualna ocena: 0.00
Dodaj komentarz:
dodaj komentarz
x
Trwa logowanie użytkownika...
login:
hasło:
zaloguj
Wszelkie znaki i nazwy firmowe zastrzeżone są przez ich wlaścicieli i zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych.
GSMService.pl
content: 
  • Twitter
  • Facebook
odwiedź nas na: